Co się dzieje w Jaworznie? Tauron: RAFAKO odstąpił od naprawy 910 MW. RAFAKO: to nie prawda

Elektrownia jaworzno 910 4 a 3
Kastelik

Szymon Kastelik

21 listopada, 2022

Chaos wokół bloku 910 MW w Elektrowni Jaworzno! Trwa jego naprawa. Tauron opublikował oświadczenie, w którym twierdzi, że RAFAKO odstąpił od naprawy bloku. Tymczasem firma z Raciborza informuje, że Tauron kłamie.

Ponad dwa tygodnie temu media obiegła informacja, że blok 910MW w Elektrowni Jaworzno miał awarię. - Z informacji Onetu wynika, że do awarii doszło w sobotę, a więc zaledwie kilkadziesiąt godzin po naszej publikacji. Przyczyną zdarzenia ma być uszkodzenie odżużlacza. Wybudowany niedawno blok nie produkuje więc energii. Wysłaliśmy pytania w tej sprawie do Taurona. Czekamy na odpowiedzi - czytamy w publikacji Onetu.

Czy faktycznie doszło do awarii? Tauron Polska Energia opublikował oświadczenie w tej sprawie. Grupa energetyczna przekazała, że konieczne było przeprowadzenie pełnego procesu oczyszczenia kotła oraz odżużlacza.

W związku z koniecznością przeprowadzenia pełnego procesu oczyszczenia kotła oraz odżużlacza, blok o mocy 910 MW został odstawiony. Ze względu na konieczność uprzedniego wychłodzenia kotła - aby ekipy mogły przeprowadzić konieczne prace wewnątrz - kluczowe prace prowadzone są etapowo - poinformował Tauron. Jak dodała wówczas spółka, proces ten nie powoduje konieczności długiego postoju bloku. Jednak w kolejnych dniach coraz częściej można było usłyszeć w środowisku związanym z Tauronem, że "naprawa" bloku potrwa do października.

Pracami związanymi z 910 MW zajmuje się RAFAKO, które od miesięcy jest w sporze ze spółką energetyczną. To firma z Raciborza stoi m.in. za medialnymi spekulacjami dot. braku węgla w Elektrowni Jaworzno III lub paliwa słabej jakości. Biuro prasowe Tauronu zaprzeczało wszystkim zarzutom.

"Plotki" o problemach z blokiem 910 MW okazały się prawdziwe. W piątek, 26 sierpnia Tauron opublikował kolejne oświadczenie. Spółka skarbu państwa twierdzi, że RAFAKO "zaprzestał realizacji prac naprawczych".

- Po zaprzestaniu realizacji prac naprawczych przez Rafako, TAURON zlecił wykonawstwo zastępcze, by dotrzymanie terminu ponownego uruchomienia bloku było możliwe.  Do tej pory zrealizowane zostało już około 80 procent prac koniecznych, by uruchomić blok. Prace realizowane są w oparciu o technologię naprawy zaakceptowaną przez UDT i mają na celu przywrócenie powierzchni rur leja kotła do jak najlepszego stanu. Są to działania zapobiegawcze, których celem jest uniknięcie ewentualnej awarii w przyszłości - czytamy w komunikacie Tauronu.

Tauron nazywa działania RAFAKO "szantażem biznesowym". - W ocenie Grupy TAURON działanie Rafako podyktowane jest partykularnym i egoistycznym interesem tej spółki oraz osób kierujących wymienionym podmiotem - dodaje spółka. 

Również dzisiaj, z samego rana, RAFAKO przesłało nam oświadczenie jako odpowiedź na zarzuty sformułowane przez Tauron. - W związku z podaniem do wiadomości publicznej przez TAURON Polska Energia S.A. informacji o rzekomym zaprzestaniu przez RAFAKO prac naprawczych bloku w Jaworznie i wdrożeniu przez TPE wykonawstwa zastępczego, informujemy, że taka sytuacja nie ma miejsca, a twierdzenia TPE są nie tylko niezgodne ze stanem faktycznym ale także pozbawione podstaw prawnych. Pracownicy RAFAKO są cały czas obecni na Bloku a RAFAKO nie zaprzestało wykonywania prac naprawczych. Naprawa leja prowadzona jest zgodnie z ustaleniami z Urzędem Dozoru Technicznego a RAFAKO S.A. wykonuje swoje zobowiązania Kontraktowe - czytamy w komunikacie RAFAKO. Dalej spółka informuje, że do awarii doszło z powodu podawania złej jakości paliwa, co zarzucano Tauronowi jeszcze w lipcu. 

- Nie zaistniały żadne podstawy prawne, ani faktyczne, dla wdrożenia przez TPE wykonawstwa zastępczego, co de facto nie nastąpiło. Zarówno Kontrakt, jak i Kodeks Cywilny dają Zamawiającemu podstawę do powierzenia osobie trzeciej wykonania zobowiązań Wykonawcy tylko wówczas, kiedy pomimo wezwania Zamawiającego, Wykonawca tego nie realizuje. Taka sytuacja nie miała miejsca, gdyż Wykonawca cały czas wykonuje prace mające na celu usuwanie uszkodzeń leja i przywrócenie pełnej pracy Bloku 910 MW po usunięciu uszkodzeń. Należy podkreślić, że obecnie wykonywane prace naprawcze leja kotła stały się konieczne w związku z podaniem węgla, niespełniającego warunków kontraktowych, czyli z przyczyn leżących po stronie Zamawiającego. Odpowiedzialność z tego tytułu, ponosi TPE, łacnie z obowiązkiem pokrycia przez TPE kosztów tej naprawy, Co więcej, strony uzgodniły, że przeprowadzenie tej naprawy nie stanowi usunięcia wady, ani usterki w rozumieniu Kontraktu, dlatego, zgodnie z oczekiwaniem TPE, RAFAKO uzgodniło z UDT sposób naprawy, złożyło ofertę na przeprowadzenie tych prac i je przeprowadza - dodaje RAFAKO.

Firma z Raciborza jest zdziwiona faktem, że a TPE powierzyła osobie trzeciej wykonania naprawy, gdyż brak jest podstaw prawnych do takiego powierzenia. RAFAKO twierdzi, iż naprawą przez osoby nieznające technologii może doprowadzić do kolejnych awarii. 

- Nieuprawnione działania prowadzone bez nadzoru RAFAKO mogą też narażać na niebezpieczeństwo życie i zdrowie ludzkie. W takiej sytuacji RAFAKO S.A. nie będzie także ponosić odpowiedzialności gwarancyjnej wobec Zamawiającego za pracę Bloku, odpowiadającą przyjętym w Kontrakcie parametrom - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prezesa zarządu RAFAKO.

powiązane artykuły:

Elektrownia jaworzno 910 4 a 4
30 sierpnia, 2022

Tego chyba jeszcze nie było. Trwa konflikt pomiędzy RAFAKO a Tauronem o awarię bloku 910 MW w Elektr

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

6 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 27.7µg/m3 PM2.5: 22.4µg/m3