Miasto mówi dość niekończącemu się remontowi torowiska na ul. Katowickiej. Daje czas Tramwajom Śląskim do 30 września na uruchomienie linii.
To niekończąca się opowieść. Prace remontowe torowiska miały być zakończone we wrześniu.. ubiegłego roku.
Sytuacja, w której od roku nie kursują tramwaje, jest dla mnie niedopuszczalna. Jeżeli do 30 września ruch tramwajowy na Katowickiej nie zostanie przywrócony, nie pozostanie mi nic innego jak złożenie wniosku o odwołanie Zarządu Spółki Tramwaje Śląskie, która jest odpowiedzialna za dotrzymanie warunków zawartej umowy”
mówi Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia
Kwestia w tym, że Tramwaje Śląskie mają swoje problemy. Remont wykonuje podwykonawca, który nie wywiązuje się z terminów. Spółka wystosowała oficjalne pismo, aby firma określiła się o terminie zakończenia prac.
Tramwaje Śląskie nie uzyskało oficjalnej odpowiedzi, w nieformalnych rozmowach mówi się o 2 tygodniach.
[CZYTAJ TAKŻE: Bytom będzie trzeźwy! Teraz łatwo sprawdzisz, czy możesz prowadzić]
Spółka póki co nie ma zamiaru stosować, żadnych kar wobec podwykonawcy. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy kwestie rozliczeń nastąpią po zakończeniu prac. Na ich jak najszybszym zakończeniu najbardziej zależy Tramwajom.
Na trasie brakuje w paru miejscach trakcji oraz szyn. Chodniki również są w rozsypce. To m.in. przez remont strażacy mieli utrudniony dostęp podczas wybuchu gazu w jednej z kamienic.
[CZYTAJ TAKŻE: Bytom: kolejna rodzina wraca do mieszkania po wybuchu gazu]
Po interwencjach miasta prace przyśpieszyły, jednak przy rocznym poślizgu każdy kolejny dzień bez ruchu tramwajowego wg. włodarzy jest niedopuszczalny.