Bytom, jako miejsce turystyki postindustrialnej? Dokładnie tak! Miasto ma się czym pochwalić, dlatego coraz częściej jest miejscem, do którego przyjeżdżają turyści nie tylko ze Śląska. Także ci spoza naszego kraju.
Ta moda powoli do nas dociera, ale wbrew pozorom fanów turystyki postindustrialnej mamy od dawna. Dziś to jedna z najszybciej rozwijających się form, o dziwo wypoczynku. Byłe obiekty przemysłowe przyciągają w Bytomiu i przy okazji udowadniają, że to co jeszcze kilka lat temu uznawane było za obciążenie, może być atutem. Miasto to zrozumiało, a turyści doceniają.
Jedną z takich propozycji jest Górnośląska Kolej Wąskotorowa, prowadzona przez miłośników kolei zrzeszonych w lokalnym stowarzyszeniu.
Górnośląskie Koleje Wąskotorowe to najstarsza nieprzerwanie czynna kolej wąskotorowa na świecie – powstała w roku 1853 i przez ponad 140 lat służyła śląskiemu przemysłowi, przewożąc węgiel, rudy
metali, czy kamień. Gęsta sieć wąskich torów łączyła większość górnośląskich hut i kopalń, rozciągała się od Raciborza na południu po Szopienice na wschodzie oraz Bibielę na północy. W swojej złotej erze sieć wąskich torów liczyła ponad 230 kilometrów i obsługiwała niemal 200 bocznic. Od roku 2002 kolej służy już tylko przewozowi turystów, a utrzymują ją samorządy, w tym również Miasto Bytom wraz z pasjonatami skupionymi w Stowarzyszeniu Górnośląskich Kolei Wąskotorowych.
Przy okazji Górnośląska Kolej Wąskotorowa to dziś wyjątkowa w skali nie tylko regionu atrakcja turystyczna. Obecnie wąskotorówka jest jedną z głównych atrakcji na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Można nią dojechać m.in. do Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach lub nad zalew Nakło-Chechło.
Rok 2020 jak wszyscy wiemy jest dość specyficzny, przez koronawirusa. Co nie oznacza, że turystów zabrakło. Wręcz przeciwnie.
Kolej zatrzymuje się na dziesięciu stacjach, mijając po drodze zabytkową Elektrociepłownię w Bytomiu-Szombierkach, a także lokomotywownię w Bytomiu-Karbiu, gdzie można zobaczyć zabytkowe parowozy, wagony wąskotorowe oraz tzw. salonkę z 1912 roku.
Czy warto? Każdy przejazd kolejki o tym przekonuje. A chętnych jest tylu, że warto myśleć o rezerwacji biletu.
To nie jedyne miejsce na szklaku poprzemysłowych zabytków w Bytomiu. Innym, niezwykłym obiektem są budynki po byłej kopalni KWK Rozbark.Jak mówią jego inicjatorzy to świetny przykład na wykorzystanie olbrzymiego potencjału takich miejsc.
Na terenie byłej kopalni powstaje Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych.
- Rewitalizację prowadzimy w ścisłej współpracy z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. To właśnie z nim chcemy omówić kwestię dalszych prac przy murze oporowym, który ma być jedną z wizytówek powstającego Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych oraz Miasta Bytomia – podkreśla Dobromir Bujak.
Czy to będzie miejsce, gdzie nie tylko Bytomianie będą chętnie spędzać swój wolny czas? Jesteśmy przekonani, że tak.
Potencjał, który warto zagospodarować kryje się też w takich obiektach poprzemysłowych, jak EC Szombierki czy Szyb Krystyna. Te prywatne perły dziedzictwa postindustrialnego czekają jednak aż ich właściciele tchną w nie nowego ducha.