Kryminalni i wywiadowcy z Bielska-Białej zatrzymali dwóch sprawców włamania do jednej z firm i kradzieży pojazdu z towarem wartym ponad 40 tys. złotych.
W miniony poniedziałek w nocy na teren ogrodzonego przedsiębiorstwa w Bielsku-Białej wdarli się dwaj mężczyźni. Po włamaniu do hali magazynowej, skradli dostawczy samochód, w którym znajdowały się artykuły spożywcze. Następnie sforsowali wózkiem widłowym okno biurowe i zrabowali kasetkę z bilonem, po czym odjechali skradzionym pojazdem.
Nazajutrz właściciel hurtowni z artykułami spożywczymi zawiadomił o przestępstwie policjantów. Na miejsce pojechali kryminalni z Komisariatu IV Policji w Bielsku-Białej oraz policyjni technicy, którzy przeprowadzili oględziny. Śledczy rozpoczęli poszukiwanie sprawców, bowiem szybko ustalili, że było ich dwóch. Prowadzone czynności doprowadziły ich do jednego ze sprawców oraz jego kryjówki. O wsparcie stróże prawa poprosili wywiadowców z bielskiego wydziału prewencji.
Czytaj także: Katowice: monitoring zarejestrował kradzież! Rozpoznajesz sprawcę? [Wideo]
Policjanci namierzyli sprawców kiedy przyszli żeby zabrać z kryjówki samochód. Mężczyźni podjęli ucieczkę skradzionym renault. Pomimo wysyłanych sygnałów nakazujących zatrzymanie, kierowca kontynuował brawurową ucieczkę, próbując zepchnąć ścigający go radiowóz z drogi. Do pościgu włączyli się stróże prawa z czwartego komisariatu. Policjanci wspólnie zatrzymali i obezwładnili 34-latka oraz jego o 5 lat młodszego wspólnika. Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu, a odzyskany wraz z częścią towaru samochód wrócił do właściciela.
Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie podejrzewani o włamanie mężczyźni zostali doprowadzeni do prokuratury. Odpowiedzą za włamanie i kradzież samochodu, za co grozi im nawet do 10 lat więzienia.
Policjanci z czwartego komisariatu udowodnili jeszcze 34-letniemu bielszczaninowi kilka podobnych przestępstw i próbę celowego zepchnięcia z drogi policyjnego radiowozu. Na wniosek śledczych sąd aresztował go na 3 miesiące.