Do ogólnopolskiej akcji społecznej szycia maseczek przyłączyła się również Służba Więzienna w Lublińcu oraz Zakład Karny w Raciborzu.
Skazane kobiety od kilku dni szyją maseczki dla Centrum Administracyjnego Placówek Opiekuńczo Wychowawczych w Lublińcu. Wczoraj pierwsza partia maseczek, 80 sztuk , trafiła do podopiecznych placówki. „Wszyscy jesteśmy zmotywowani do pracy, potrzebujemy jednak nowych partii materiałów, z których możemy uszyć maseczki – podkreśla zastępca dyrektora ZK Herby Oddziału Zewnętrznego w Lublińcu, ppłk Iwona Wojewódka.
Administracja Zakładu Karnego czyni dalsze starania, aby pozyskać kolejne partie niezbędnych materiałów, dzięki którym maseczki będą mogły trafić do najbardziej potrzebujących.
Czytaj także: Katowice szyją maseczki dla medyków!
Z kolei w Zakładzie Karnym w Raciborzu niemal dwukrotnie zwiększono liczbę skazanych zatrudnionych przez przedsiębiorstwo przywięzienne PPO Rakon. Już 56 osadzonych pracuje w przedsiębiorstwie, w którym szyte są bawełniane maseczki. Dzienna produkcja w PPO Rakon w Raciborzu to nawet 5 tys. sztuk.
„W ramach działalności uruchomiliśmy produkcję maseczek bawełnianych z atestem, które szyją przeszkoleni osadzeni w ramach programu „Praca dla więźniów”. Dziennie produkujemy 5 tys. maseczek, które trafiają do instytucji publicznych” – mówi dyrektor PPO Rakon, pan Dawid Żebrak.
„Skazani pracują na terenie jednostki, w przedsiębiorstwie przywięziennym i nie ma potrzeby, by w związku z wykonywaniem prac opuszczali więzienne mury, co z uwagi na bezpieczeństwo jest szczególnie ważne” – podkreśla dyrektor raciborskiego więzienia, por. Maciej Konior. „Kierując skazanych do pracy zapewniamy przedsiębiorstwu ciągłość produkcji” – dodaje.