Jest tylko wykonawcą decyzji Kaczyńskiego. Jak najszbyciej powinien odejść - tak w Katowicach komentował prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz sytuacje przelotów marszałka Kuchcińskiego wraz z rodziną rządowymi samolotami.
"To kwestia nie tylko lotów, ale bierności drugiej osoby w państwie przez ostatnie 4 lata. Było już kilka wniosków o odwołanie marszałka Kuchcińskiego, niestety nieskutecznych. Uważamy, że nie radzi sobie z prowadzeniem obrad, nie ma swojej myśli politycznej, nie odgrywa żadnej roli jako druga osoba w państwie - jest tylko wykonawcą decyzji prezesa Kaczyńskiego. Jak najszybciej powinien odejść, tu nie mamy żadnych wątpliwości, ponieważ to, co państwo pokazaliście jako dziennikarze w ostatnich dniach - miliony wydane na latanie do domu czy na narty, na wycieczki z rodziną - po prostu jest karygodne i niedopuszczalne. To jest rozpasanie władzy, to jest Wersal, który sobie PiS urządził na czele z marszałkiem z Kuchcińskim, jak widać" - oświadczył lider PSL podczas konferencji prasowej w Katowicach.
Pod koniec lipca Radio Zet podało, że marszałek Sejmu latał rządowymi samolotami wraz z rodziną. Po tych informacjach, w poniedziałek, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował, że Kuchciński wpłacił 5 tys. zł na Klinikę Budzik działającą przy Centrum Zdrowia Dziecka oraz 10 tys. zł na Caritas Polska w zamian za 23 loty samolotem rządowym, w których towarzyszyli mu członkowie rodziny.
W ostatni wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował PAP, że podjął działania ws. uregulowania przepisów dotyczących lotów służbowych. "Marszałek Marek Kuchciński wykonał gest, którego oczekiwaliśmy od niego, czyli wpłacił 15 tys. zł na cele charytatywne. Natomiast jeśli chodzi o całość problemu, to uważamy, że trzeba się liczyć z oczekiwaniami społecznymi i w związku z tym zwróciłem się do ministra obrony i szefa Kancelarii Premiera, bo tutaj mogę działać tylko jako szef partii, ale poproszę o to także prezydenta, żeby zwrócił się do szefa swojej kancelarii, aby odpowiednie przepisy regulujące te sprawy zostały stworzone" - powiedział prezes PiS.
Tego samego dnia szef KPRM Michał Dworczyk poinformował o dokonaniu zmian w zarządzeniu dot. podróży rządowym samolotem, która zakłada, że rodziny osób transportowanych rządowym samolotem przebywające na jego pokładzie w innej formule niż w składzie oficjalnej delegacji będą ponosiły koszty podróży. Również szef MON Mariusz Błaszczak polecił wtedy zmianę instrukcji HEAD przy lotach najważniejszych osób w państwie, która ureguluje ewentualne podróże rodzin osób transportowanych wojskowymi statkami powietrznymi. (PAP)