Od rana dyrektorzy przedszkoli dostają maile z informacjami o podłożonych bombach. Ewakuowano dzieci jednego z nich. To pewnie głupi i kosztowny żart, ale policja nie może tego bagatelizować.
O przeprowadzeniu ewakuacji decyduje dyrektor placówki. W całym Jaworznie zdecydowało się na to jedno przedszkole. W pozostałych dzieci bawią się na jednej sali, pozostałe sprawdzają policjanci.
Policja przekonuje, że bezpieczeństwo przedszkolaków jest dla nich priorytetowe. Nawet jeśli maile, to tylko głupi żart obliczony na wywołanie reakcji służb.
- Informacja traktowana o priorytecie niskiej wiarygodności - mówi asp. sztab. Michał Nowak rzecznik KMP w Jaworznie. - Dmuchamy na zimne. Czynności są wykonywane - dodaje.
Prawdopodobnie maile rozsyła jedna osoba, która jest przez policję namierzana. Za groźby tego typu można trafić do więzienia nawet na 8 lat. Co więcej, „żartowniś” może zostać obciążony kosztami całej akcji.