Skrajna nieodpowiedzialność - 30-letnia kobieta, kompletnie pijana, "opiekowała się" swoimi córkami w wieku 4 i 6 lat. Badanie wykazało, że miała w organizmie ponad 4 promile alkoholu – to dawka zagrażająca życiu! Na szczęście dzieci zostały szybko przekazane pod opiekę ojca. Kobieta trafiła do izby wytrzeźwień, a teraz stanie przed sądem. Za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo grozi jej nawet 5 lat więzienia.
W minioną środę, tuż po godzinie 15:00, policjanci z Żor odebrali niepokojące zgłoszenie. Ojciec dwójki małych dzieci nie mógł skontaktować się ze swoją żoną, z którą od jakiegoś czasu był w separacji.
W końcu dostał od niej wiadomość. Chaotyczna, pełna literówek, zupełnie nieskładna. Chwilę później próbował zadzwonić. Po drugiej stronie słuchawki usłyszał bełkot – kobieta mówiła niewyraźnie, jakby miała problemy z utrzymaniem świadomości. Wtedy już wiedział, że coś jest nie tak.
Na miejsce natychmiast ruszył policyjny patrol. Po dotarciu do mieszkania funkcjonariusze zastali 30-letnią kobietę i jej dwie córki – zaledwie 4 i 6-letnią. Już na pierwszy rzut oka było jasne: matka była kompletnie pijana. Ledwo trzymała się na nogach, bełkotała, a oddech zdradzał silną woń alkoholu. Alkomat nie pozostawił wątpliwości – ponad 4 promile!
Dzieci zostały przekazane pod opiekę ojca, a kobieta trafiła do izby wytrzeźwień. Teraz odpowie przed sądem za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo – grozi jej nawet 5 lat więzienia.