Kiedy politycy dyskutują o energii z wiatraków, to niektórzy znajdują już nielegalne sposoby, żeby wzbogacić się na takich instalacjach. Na przykład poprzez kradzież kabli.
W połowie września doszło do niecodziennej kradzieży w województwie opolskim. Policja z Kędzierzyna-Koźla otrzymała zawiadomienie o... kradzieży kabli z turbiny wiatrowej. Pokrzywdzony wycenił straty na blisko 32 000 złotych.
Kryminalni zaczęli analizować ślady i zbierać informacje na temat zuchwałej kradzieży. Funkcjonariusze ustalili, że związek z tym zdarzeniem miało trzech mieszkańców województwa śląskiego.
Mężczyźni w wieku 28 i 34-lat zostali zatrzymani. Trzeci podejrzany kilka dni po kradzieży trafił do zakładu karnego, gdzie odbywa karę pozbawienia wolności.
- Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyznom zarzutu kradzieży z włamaniem. Za ten czyn grozi 28 i 34-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast 27-latek musi się liczyć z wyższą karą ponieważ będzie odpowiadał przed sądem w warunkach recydywy - informuje policja.