Na kilka dni przed Barbórką, świętem górników, doszło do tragedii w ZG Sobieski w Jaworznie, który należy do Tauron Wydobycie. W wypadku masowym zginęło czterech górników.
Dramat rozegrał się we wtorek, 28 listopada około godziny 15:30 w pochylni 9 w pokładzie 209 na poziomie 500. Zdarzenie dotyczyły sześciu osób z działu wentylacyjnego. Grupa ta została wyznaczona do płukania rurociągu podsadzkowego.
Instalacja ta służy do skierowania podsadzki do przestrzeni po eksploatacyjnej, żeby ją wypełnić. Podsadzka to mieszanina wody z inną niegroźną substancją, np. piaskiem. Mieszanina sama w sobie nie jest toksyczna ani wybuchowa. W trakcie usuwania korka w rurociągu podsadzkowym nastąpił niekontrolowany wypływ mieszaniny podsadzkowej oraz przemieszczenie się odcinka tego rurociągu.
W strefie zagrożenia znalazła się cała grupa skierowana do pracy w tamtym rejonie, czyli sześć osób. W ZG Sobieski natychmiast rozpoczęła się akcja ratownicza.
Wstępnie mówiono o możliwych trzech ofiarach wypadku, z którymi nie było kontaktu i o jednej osobie w stanie krytycznym. Jednak z czasem okazało się, że zginęło czterech pracowników ZG Sobieski. Dwie osoby ranne trafiły do szpitala. - 2 poszkodowanych trafiło do szpitala w Chrzanowie i Jaworznie - przekazało sosnowieckie pogotowie.
Po pięciu godzinach akcja ratunkowa została zakończona. Na powierzchnię wydobyta ciała czterech górników, u których lekarz stwierdził zgon.
- Z głębokim żalem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku, do którego doszło dziś w kopalni Sobieski w Jaworznie. W tej trudnej chwili jestem myślami i modlitwą z Rodzinami i Bliskimi Ofiar oraz z górniczą społecznością - napisał prezydent Polski, Andrzej Duda.
Kondolencje złożyła też nowa minister aktywów państwowych, Marzena Małek.
Tragedia w ZG Sobieski była najpoważniejszym wypadkiem w kopalniach w tym roku. W 2023 roku dotychczas doszło do 11 wypadków, a w każdym przypadku zginęła jedna osoba. Zdarzenie w Jaworznie było 12. wypadkiem śmiertelnym.
fot. Tauron