Wczoraj doszło do nietypowego odkrycia w jednym z bytomskich zbiorników wodnych. Podczas połowu, jeden z wędkarzy natrafił na zaskakującą "zdobycz" – zamiast ryby, wyciągnął z wody reklamówkę pełną groźnych przedmiotów. W torbie znajdowały się m.in. granaty, zapalniki oraz pociski. Obecnie służby próbują ustalić, w jaki sposób tak niebezpieczne materiały znalazły się w stawie oraz kto może być za to odpowiedzialny.
Wczoraj po południu dyżurny bytomskiej komendy odebrał zgłoszenie od mężczyzny, który podczas wędkowania przy jednym z bytomskich zbiorników wodnych, natknął się na przedmioty przypominające granaty. Mundurowi przyjechali na miejsce z policyjnym pirotechnikiem, który zidentyfikował znalezisko.
Ze zbiornika wodnego wyłowione zostały 4 skorupy granatów, 2 zapalniki i kilkanaście sztuk pocisków. Dzisiaj rano pirotechnik z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji potwierdził, że korpusy granatów nie stanowią zagrożenia, natomiast zapalniki zostaną zniszczone - relacjonuje policja.
Pamiętaj!
Rzeczy, które mogą być niebezpieczne, nie wolno dotykać, podnosić czy przenosić. Niezachowanie należytych środków bezpieczeństwa przy tego typu znaleziskach, a także niewłaściwe postępowanie z nimi, wynikające z braku świadomości o grożącym niebezpieczeństwie, może doprowadzić do tragedii.
