Bezmyślność, głupota... trudno opisać to, co dzieje się ostatnio w wielu miejscach. Podpalenia traw są już nagminne. Wczoraj takie podpalenie o mało nie zagroziło zwierzętom nieznajdującym się w zawierciańskich Schronisku dla Zwierząt przy ul. Podmiejskiej. Ogień szybko się rozprzestrzeniał. Istniało realne zagrożenie!
- Jakim trzeba być bezmyślnym bezmózgiem żeby podpalać trawy, a już trzeba być całkowitym debilem żeby podpalić trawę koło schroniska dla zwierząt. Tym razem się udało, bo kierowca wracał z interwencji i szybko wezwał pomoc. Ogromne podziękowania dla Straży Pożarnej w Zawierciu oraz chłopaków z OSP Marciszów za szybką reakcje - możemy przeczytać na profilu Schroniska na FB.