Zabrze i Sosnowiec chcą sprzedać kluby, a w Chorzowie dopłacają do Ruchu

406014187 7083496858379566 1355893273058997191 n
Kastelik

Szymon Kastelik

1 grudnia, 2023

Dla jednych to sportowo-biznesowa patologia, dla drugich zło konieczne, a jeszcze dla trzecich rzecz święta. Właścicielami prawie wszystkich największych klubów piłkarskich w województwie śląskim są samorządy. A nawet jeżeli nie są, to przekazują corocznie olbrzymie pieniądze na ich funkcjonowanie. Ale w Zabrzu i w Sosnowcu władza mówi "dość" i chce sprywatyzować swoje kluby.

20 listopada na sesji Rady Miasta Zabrze radni zagłosowali za uchwałą w sprawie przystąpienia do procesu prywatyzacji spółki Górnik Zabrze Spółka Akcyjna. Propozycję poparli prawie wszyscy radni, oprócz jednej osoby, która wstrzymała się od głosu. Projekt uchwały przygotowała prezydent miasta, Małgorzata Mańka-Szulik. Podkreślała, że nikt nie chce "oddać" Górnika i w przypadku znalezienia inwestora, który przejąłby klub, miasto nadal chce opiekować się Górnikiem i stwarzać mu warunki do rozwoju. 

- Obecnie prowadzimy rozmowy z kolejnymi podmiotami zainteresowanymi udziałem w prywatyzacji Górnika. Przygotowaliśmy wymagane dane niezbędne do podjęcia procesu prywatyzacji. Poważne zaangażowanie kapitałowe partnerów komercyjnych wymaga jednak sprecyzowania wielu czynników istotnych dla dalszego funkcjonowania klubu - skomentowała prezydent miasta.

To oczywiście dopiero początek drogi do możliwej prywatyzacji Górnika Zabrze, ponieważ radni dali "tylko" zielone światło do podjęcia takich działań. Ale wszystko wskazuje na to, że jeden z najbardziej utytułowanych klubów piłkarskich w Polsce nie będzie już własnością samorządu.

Podobne nastroje panują w Sosnowcu. Tam również prezydent miasta, Arkadiusz Chęciński przedstawił radnym uchwałę o zbyciu akcji Zagłębia Sosnowiec. Radni na ostatniej sesji wyrazili zgodę na oddanie klubu w ręce prywatnego inwestora. 

W tym przypadku to też dopiero początek i trwa szukanie odpowiedniego "nowego właściciela". Przypadki Zabrza i Sosnowca udowadniają też, że być może inne samorządy również zdecydują się na podjęcie podobnych kroków. I powodem nie jest nawet brak chęci do prowadzenia klubów piłkarskich z czołowych lig, ale raczej pieniądze, które trzeba w nie inwestować. A jak wiadomo, w ostatnich kilku latach budżety samorządów są w coraz gorszej kondycji. 

W Chorzowie w drugą stronę

Kiedy w Zabrzu miasto chce sprzedać Górnik, to w sąsiednim Chorzowie nikt o tym nie myśli. Aby klub mógł dalej funkcjonować, miasto znów przelało pieniądze. Tym razem kwotę 1,6 miliona złotych za kolejny pakiet akcji. Ale to nie wszystko. Dzięki tej transakcji miasto jest największym udziałowcem spółki akcyjnej Ruch Chorzów. 

- Dziękujemy Miastu za wywiązanie się z deklaracji o wsparciu Ruchu i objęciu akcji w Spółce. Większość tych środków pozwoli zrekompensować wydatki, jakie poniósł Klub na wynajem stadionu w Gliwicach, a 500 tysięcy złotych to obiecana premia za awans do PKO BP Ekstraklasy – skomentował Seweryn Siemianowski, prezes Ruchu.



fot. Marcin Michalik FB

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

16 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 10.6µg/m3 PM2.5: 10.0µg/m3