Zabił, a następnie podpalił ciało. Szczegóły zbrodni w Radlinie

Pozarradlin
Kastelik

Szymon Kastelik

1 marca 2024

Drastyczne szczegóły zbrodni w Radlinie. Podejrzanemu Wojciechowi S. grozi dożywocie. 

Do zdarzenia doszło 20 lutego nad ranem. Ale wszystko zaczęło się wieczorem 19-lutego. Już wtedy w jednym z mieszkań na terenie Radlina doszło do awantury pomiędzy Wojciechem S. a Tomaszem K. Wówczas Wojciech uderzył siekierą w rękę Tomasza. Zainterweniowały wtedy inne osoby obecne w mieszkaniu i opatrzyły poszkodowanego. Następnie poszli spać.

Około 2:00 w nocy już 20 lutego Wojciech S. ponownie wszczął awanturę. Dwie kobiety z budynku pobiegły na pobliski komisariat.

Pożar po zabójstwie

Kiedy na miejsce przybyli policjanci, budynek już płonął. Na miejscu interweniowała straż pożarna. Po opanowaniu sytuacji, w środku ujawniono ciało Tomasza K. Ustalono, że zginął wcześniej.

- Według wstępnych ustaleń śledczych do zgonu 47-letniego mężczyzny doszło w wyniku działania przestępczego. Radlińscy i wodzisławscy policjanci zatrzymali do sprawy 5 mężczyzn w wieku od 30 do 66 lat - informowała policja. Czterech mężczyzn zwolniono, kiedy wytrzeźwieli i zostali przesłuchani. Natomiast zatrzymany do sprawy został Wojciech S.

- Przeprowadzone w sprawie czynności pozwoliły na przyjęcie, że Wojciech S. w dniu 20 lutego 2024 roku pozbawił życia Tomasza K. poprzez zadanie mu ciosów siekierą, oblał pokrzywdzonego cieczą łatwopalną, po czym podpalił. Ogniem zajął się również budynek, w którym się znajdowali inni jego mieszkańcy, którzy uciekli z miejsca zdarzenia z uwagi na nagły pożar - relacjonuje gliwicka prokuratura.

Wojciechowi S. przedstawiono łącznie trzy zarzuty kwalifikowane z art. 148 § 1 k.k., 190 § 1 k.k. oraz 163 § 1 pkt 1 k.k. Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.


Poprzedni artykuł

Następny artykuł

21 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.0µg/m3 PM2.5: 5.4µg/m3