Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska Budka mówiła dziś w Polskim Radiu Katowice, że decyzja o wstrzymaniu programu "Czyste powietrze" odbije się na zdrowiu Polaków. Decyzję taka podjął w ubiegłym tygodniu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. "Fatalna decyzja z perspektywy zarówno zdrowia mieszkańców naszego województwa. Za chwile będziemy znacznie więcej płacić na służbę zdrowia, bo mamy twarde badania, które pokazują jaki wpływ ma zanieczyszczone powietrze na zdrowie mieszkańców. (...) My sobie jako gminy sami sobie z tym rady nie damy."
Katarzyna Kuczyńska Budka przypomniała, że gminy dokładają także ze swoich budżetów do wymiany starych pieców na ekologiczne źródła ciepła.
"W Gliwicach też dokładamy do tego programu, ale na pewno to wsparcie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma tutaj ogr4omne znaczenie. Ja cały czas mam nadzieję, że to jakaś chwilowa decyzja."
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zapewnił, że cały czas są i będą wypłacane dotacje z programu oraz trwa obsługa wszystkich złożonych wniosków. W nowej odsłonie program Czyste Powietrze" zadebiutuje na wiosnę przyszłego roku z jasnymi zasadami i nowym źródłem finansowania. W województwie śląskim do tej pory złożono około 140 tysięcy wniosków do programu.
W ciągu najbliższych 7-8 lat powinien zacząć działać w Gliwicach nowy duży szpital. Jak mówiła w Radiu Katowice prezydent miasta Katarzyna Kuczyńska Budka inwestorem jest Śląski Uniwersytet Medyczny. Pierwszym etapem będzie przeniesienie do niego oddziałów, z działającego obecnie szpitala miejskiego.
"Docelowo szpital na 850 łóżek z dwudziestoma salami operacyjnymi i docelowo pierwszy etap, jestem przekonana, że powinien być w tej kadencji. Kolejne etapy w kolejnych latach. Myślę, że całość inwestycji powinna się zamknąć w siedmiu, ośmiu latach maksymalnie."
Kolejne etapy to, jak mówiła Katarzyna Kuczyńska Budka, przenoszenie do Gliwic klinik uniwersyteckich z Zabrza i Bytomia. Nowy Szpital Uniwersytecki powstanie w Gliwicach przy ulicy Kujawskiej.
Około 33 milionów złotych wynosi dług klubu Piast Gliwice. Jak mówiła prezydent miasta Katarzyna Kuczyńska-Budka klubowi grozi utrata licencji na grę w ekstraklasie piłki nożnej. Władze miasta w tej sytuacji rozważają pomoc finansową.
"Jedno to może być podwyższenie kapitału a drugie to może być pożyczka. Zależy nam na tym, żeby klub mógł się ubiegać o licencję (na grę w ekstraklasie) a w takich warunkach finansowych, w jakich jest, takiej licencji nie dostanie."
Katarzyna Kuczyńska-Budka dodała, że w związku ze stanowiskiem mniejszościowego akcjonariusza w grę wchodzi tylko jeden ze sposobów ratowania klubu - czyli pożyczka.
"Jeden z tych wariantów, którym jest podwyższenie kapitału jest blokowany przez akcjonariusza mniejszościowego, w związku z tym zostaje nam pożyczka i o takiej rozmawiamy z radnymi. Pożyczka zawsze ma to do siebie, że trzeba ją zwrócić."
Władze Piasta poinformowały, że obecnie klub nie ma żadnych zaległości wobec piłkarzy i pracowników. W piątkowym meczu Piast zremisował bezbramkowo z Lechem Poznań.