Jak przekazał TVN24 za japońską agencją Jiji Press, w Japonii brakuje "polskiej wódki". Wszystko z powodu szerzącej się paniki związanej z koronawirusem.
Japończycy za "polską wódkę" uznają spirytus rektyfikowany o zawartości etanolu na poziomie 95 procent. Używają go w celu dezynfekcji dłoni i przedmiotów. Masowy wykup "polskiej wódki" rozpoczął się po tym, gdy na sklepowych półkach zabrakło płynów antybakteryjnych.
CZYTAJ TAKŻE Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce
TVN powołują się na jednego z japońskich importerów spirytusu. Wcześniej Japończycy używali go głównie do drinków. W środę, 4 marca, minister zdrowia potwierdził pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce. Czy to spowoduje, że również u nas zabraknie spirytusy rektyfikowanego? Raczej możemy być spokojni, chociaż nigdy nie wiadomo. Za niedługo w naszym kraju może zabraknąć... cebuli! Zwłaszcza po apelu Magdy Gessler, która poleca cebulę na walkę z epidemią.