Szokujące zdarzenie w SP nr 40 w Katowicach. Ranny łoś najpierw został uśpiony, a potem zastrzelony. Czy całe zdarzenie widziały dzieci? Szkoła nie potwierdza, choć rodzice z dziećmi znajdowali się już przed podstawówką.
Strzelaninę o poranku urządzili myśliwi w towarzystwie strażników miejskich. Bo tak mówi prawo. I tak zdecydował powiatowy lekarz weterynarii.
Dodając, że znajomość prawa, w takich przypadka, wciąż jest bardzo słaba. Choć tu konkretnie, lekarz mógł podjąć taką decyzję.