Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, odpowiedzialny m.in. za źródła odnawialne, przyznał, że Polska musi w dziedzinie OZE zrobić krok na przód. Choćby ze względu na ceny energii.
Zdaniem wiceministra, możliwy jest taki rozwój OZE dużej mocy, przede wszystkim źródeł wiatrowych na lądzie i morzu, aby jednocześnie utrzymywać konwencjonalną rezerwę. Zapewniając akceptowalne ceny energii. Jako jeden z głównych warunków Tobiszowski wskazał spokój społeczny i dialog.
Z punktu widzenia racjonalności wydatków, najlepiej wykorzystać to, co mamy, czyli węgiel.”
podkreślał prezes DISE Remigiusz Nowakowski
Co więcej, jak zaznaczył, z powodu przyrostu mocy źródeł wiatrowych, elastyczne bloki węglowe będą pracować mniej. Oznacza to, że będą zużywać mniej węgla.
Rozwój energetyki wiatrowej będzie miał pozytywny efekt w makroskali - ocenił Nowakowski.
To olbrzymia szansa dla polskiej gospodarki - dla transformacji przemysłu ciężkiego na taki, który pracuje na rzecz m.in. zmiany struktury wytwarzania energii.”
- wskazał Nowakowski
Marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski przypominał, że jednym z filarów województwa jest przemysł ciężki. (PAP)