W związku z koronawirusem Ukraina zawiesza połączenia lotnicze z Włochami - ogłosił w środę ukraiński premier Denys Szmyhal. Dodał, że od czwartku z 219 do 49 zmniejszona zostanie liczba działających na Ukrainie przejść granicznych.
"Z 219 przejść granicznych od jutra będzie działać 49. Pozostałe nie będą przepuszczać obywateli ani pojazdów" - powiedział Szmyhal na briefingu po środowym posiedzeniu rządu. Nie sprecyzował, które przejścia graniczne będą zamknięte.
Zapowiedział, że na działających przejściach zostaną wzmocnione środki bezpieczeństwa. Już od końca lutego na wszystkich przejściach na Ukrainie podróżni mają mierzoną temperaturę. Szef rządu zaznaczył, że linie lotnicze już przystąpiły do realizacji decyzji o zawieszeniu komunikacji lotniczej z Włochami.
Zapowiedział też, że rząd będzie obserwować rozwój sytuacji wokół koronawirusa i w razie konieczności będzie rekomendować liniom odwoływanie połączeń z innymi państwami. Wcześniej w środę rząd w Kijowie zdecydował o zamknięciu wszystkich szkół na Ukrainie na trzy tygodnie i wprowadzeniu zakazu organizowania wydarzeń z ponad 200 uczestnikami. Dotychczas na Ukrainie potwierdzono jeden przypadek zakażenia koronawirusem - w Czerniowcach na południowym zachodzie kraju.
W Polsce granice pozostają otwarte, choć pojawiają się takie propozycje, aby je zamknąć. W środę w kancelarii premiera odbyło się spotkanie poświęconego zagrożeniu koronawirusem, w którym wziął udział szef rządu oraz samorządowcy - prezydenci największych miast i marszałkowie województw. Podczas spotkania prezydent Sosnowca - Arkadiusz Chęciński wyszedł z inicjatywą zamknięcia granic. Premier jednak nie zgodził się na takie posunięcie.
Według prezydenta Sosnowca to właśnie tu tkwi największe zagrożenie jeśli chodzi o zakażenia koronawirusem. Jak mówi dla S24 wszystkie zarażone osoby zostały zainfekowane przez osoby, które były za granicą.
(Własne / PAP)