Tysiące ton niebezpiecznych odpadów w Jaworznie. Łukasz Kohut interweniuje u Minister Środowiska

Csm csm kohutlukasz 4535fe0759 14f2e380a7

Redakcja

2 września, 2022

Niebieskie drzewa i pomarańczowy potok w Jaworznie to najprawdopodobniej niezwykle niebezpieczna pamiątka po zakładach "Organika-Azot". Europoseł wystosował list do Minister Klimatu i Środowiska w sprawie tysięcy ton toksycznych odpadów, które mają znajdować się pod ziemią.

Czy czeka nas kolejna katastrofa ekologiczna?  W Jaworznickich zakładach chemicznych "Organika-Azot"  produkowano pestycydy, środki ochrony roślin, których pozostałości - przez okres funkcjonowania zakładów - zrzucano do wyrobiska po eksploatacji piasku. W 2003 roku, przy okazji budowy obwodnicy miasta, natrafiono na toksyczne odpady. Przeprowadzone wówczas badania wykazały „złoża” co najmniej 200 tysięcy ton substancji składowanych przez cały okres funkcjonowania zakładów azotowych. Przebadano jedynie 0,5 km skażonego obszaru. 

Europoseł Łukasz Kohut w liście do Minister Anny Moskwy nakreśla trudną sytuację w regionie. Nie wiadomo dokładnie gdzie i ile odpadów zgorzamdzono, jednak jednym z najbardziej niepokojących znaków jest pomarańczowa rzeka, która płynie w okolicy ul. Roździeńskiego. Dodatkowo korą okolicznych drzew na kolor błękitny. 

Już w 1990 roku firma z Jaworzna została wpisana na listę zakładów najbardziej niebezpiecznych dla środowiska. Odpady poprodukcyjne miały być przez lata składowane w wyrobiskach po eksploatacji piasku w dolinie potoku Wąwolnica. Poradzenie sobie z tym problemem wymaga ogromnych nakładów finansowych. 

Europoseł zwraca się do Ministerstwa z prośbą o wsparcie Władz Jaworzna i jego mieszkańców w walce z problemem. W szczególności o gruntowną diagnozę sytuacji, zabezpieczenie terenu i zlokalizowanie wszystkich podziemnych składowisk, a także przedstawienie propozycji finansowo-prawno-organizacyjnych. Istotnymi tutaj są kwestie finansowe, zwłaszcza w związku z projektem specustawy o wielkoobszarowych terenach zdegradowanych, która w obecnym kształcie przerzuca koszty odpowiedzialności finansowej na miasto. Rzecznik Urzędu Miasta Jaworzno, w rozmowie z dziennikarzem Interii potwierdził, że miasto nie ma funduszy by zająć się problemem. Mowa tu o kilkuset milionach złotych. 

Nie pozwólmy by pieniądze blokowały działania, które – jeszcze teraz – mogą powstrzymać kolejną katastrofę ekologiczną o europejskim zasięgu. Katastrofę, która może doprowadzić do skażenia zbiornika wody pitnej dla części aglomeracji śląskiej, przedostanie się chemikaliów poprzez Przemszę do Wisły i zatrucie Bałtyku. Nie pozwólmy, by w cieniu katastrofy z jaką mamy do czynienia na rzece Odrze, doszło do kolejnej, która zagraża nie tylko mieszkańcom województwa śląskiego, Polski, ale i Europy - podkreśla Kohut. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-2 o

katowice

Jakość powietrza jest średnia.

PM10: 39.0µg/m3 PM2.5: 31.1µg/m3