Coraz częściej nad naszymi głowami przelatują śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dlaczego? Głównym problemem jest brak dostępnych karetek.
Wtorkowe obrazki z Zabrze, gdzie pod Szpitalem Specjalistycznym karetki czekały kilka godzin na przyjęcie, są dowodem na bardzo trudną sytuację w woj. śląskim. Coraz częściej dyspozytorzy nie mogą wezwać zespołów ZPR, ponieważ są zajęte z powodu pacjentów covidowych. Dlatego wtedy do akcji wkraczają śmigłowce LPR.
Tylko we wtorek na terenie województwa śląskiego "latające karetki" interweniowały aż 9 razy!
We wtorek LPR lądował m.in. dwukrotnie na autostradzie A4 oraz w Sosnowcu. LPR pojawił się też w Mysłowicach oraz Jaworznie.
Przypomnijmy, że Lotnicze Pogotowie Ratunkowe bierze udział w akcji relokacji pacjentów covidowych z woj. śląskiego. Sytuacja w śląskich szpitalach jest bardzo trudna. Wojewoda śląski regularnie nakazuje udostępniania coraz większej liczby łóżek covidowych. Blisko 90 procent łóżek respiratorowych jest zajętych.