Śmierć na DK1 w Kobiórze. 73-letni mężczyzna zginął na miejscu po tym, jak wbiegł na jezdnię z rowerem wprost pod nadjeżdżające auto.
Piątkowy wieczór, godzina 20:50, droga krajowa nr 1 w Kobiórze. Nagle na jezdnię wbiega starszy mężczyzna z rowerem. Nadjeżdżający opel nie zdążył wyhamować. Doszło do dramatycznego potrącenia. Mimo natychmiastowej reanimacji, życia 73-latka nie udało się uratować – zmarł na miejscu.
Za kierownicą auta siedział 41-letni mężczyzna, który – jak wykazało badanie – był trzeźwy. Pojazd oraz rower zostały zabezpieczone, a na miejscu przez kilka godzin pracowali funkcjonariusze policji z Pszczyny pod nadzorem prokuratora.
Śledczy ustalają teraz dokładne okoliczności tego tragicznego zdarzenia.