Mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju wyszedł z domu 28 października na spacer, jak to miał zwyczaju. Nigdy niestety nie wrócił. Policja poinformowała o odnalezieniu jego zwłok.
Wyjątkowo tragicznie zakończyły się poszukiwania 70-letniego mieszkańca Jastrzębia-Zdroju. O zaginieciu poinformowała po kilku dniach jego żona, która była przekonana, że mężczyzna odwiedził ich córkę. Dopiero po rozmowie z kobietą, gdy ta potwierdziła, że taty u niej nie ma, kobiety zgłosiły się na policję.
70-latek wyszedł z domu 28 października na popołudniowy spacer, jak miał to w zwyczaju. NIestety ze spaceru nie powrócił. 2 listopada jastrzębska komenda poinformowała, że zakończono poszukiwania mężczyzny. Mundurowi odnaleźli zwłoki mieszkańca Jastrzębia-Zdroju przy al. Piłsudskiego w rejonie byłego torowiska kolejowego.