"Tour de Tusk" po województwie śląskim, czyli co wiemy?

Tuskbytom
Kastelik

Szymon Kastelik

27 marca, 2023

“Tour Donalda Tuska" po województwie śląskim już za nami. Chyba po raz pierwszy byliśmy świadkami tego, że lider partii walczącej o przejęcie władzy w Polsce, spędził aż 10 dni w naszym województwie. Nie była to tylko wycieczka krajoznawcza.

Codziennie 2-3 różnych aktywności Tuska, a wszystko w towarzystwie kamer, aparatów i dziennikarzy. Do tego kilka tiktoków i innych materiałów na social media. Można Tuska lubić lub nie lubić, ale trzeba przyznać, że takiej “ofensywy” politycznej w województwie śląskiej dawno nie było.

Kwintesencją wizyty Tuska były różne spotkania: z seniorami, kobietami, młodzieżą, przedsiębiorcami, aż w końcu spotkania otwarte w Bytomiu, Żywcu, Częstochowie i Sosnowcu. Na ile spotkania “były ustawione”? To już tajemnica organizatorów, ale pewne jest to, że na spotkania otwarte mogli wejść prawie wszyscy (oprócz TVP). Przeważali zawsze zwolennicy Tuska, którzy często próbowali zagłuszyć przeciwników byłego premiera. Ale w Bytomiu czy w Sosnowcu również i mniej przychylne osoby mogły nawiązać kontakt z Tuskiem. W kwestii spotkań z mieszkańcami lider PO poradził sobie o wiele lepiej niż Jarosław Kaczyński w ubiegłym roku w woj. śląskim.

Tusk w śląskim. Czy to coś da?

Tylko czy to wystarczyło? Patrząc po aktywności w sieci i mediach, Tusk raczej mógł wpłynąć na tych niezdecydowanych lub przeciwników, którzy na żywo przysłuchiwali się jego wypowiedzą. Media popierające obóz rządzący nie relacjonowały spotkań z Tuskiem. Raczej “wyciągały” jego pojedyncze wypowiedzi z kontekstu, a następnie “obalały” jego argumentacje lub dodawały swoją interpretacje wypowiedzianych słów. 

Tak było w przypadku np. wypowiedzi Tuska o katolikach, którzy nie powinni głosować na PiS lub o górnikach i wydobyciu węgla. Lider PO musiał też prawie z marszu zmienić swoją narrację z "antypis" na "antykonfa", kiedy okazało się, że Konfederacja może liczyć nawet na 11 proc. poparcia.

Tusk mówił ciągle o tym samym?

O czym mówił Tusk? Przysłuchując się zwłaszcza spotkaniom otwartym, były premier bardziej opowiadał niż mówił o konkretach. Schemat był taki sam: podkreślał różnorodność województwa śląskiego i dodawał, że mieszkańcy (wpisz tutaj region, w którym gościł) mają poczucie swojej odrębności; dalej przypominał o tym, co mówił w innych miastach (a w pierwszym Bytomiu przypomniał o tym, co powiedział na konferencji prasowej); kolejnym punktem było zwrócenie uwagi na ważny aspekt/problem w miejscu, w którym występował (Bytom kamienica, górnictwo, transformacja / Żywiec - unijne pieniądze na ważne inwestycje dla Żywiecczyźnie / Częstochowa - in vitro / Sosnowiec - o przemyśle i potrzebach Zagłębia). I tyle wystarczy wiedzieć, żeby zrozumieć to, o czym opowiadał Tusk.

Oczywiście, w województwie śląskim lider PO złożył też dosyć ważne obietnice wyborcze:

  • ustanowienie języka śląskiego

  • utrzymanie wydobycia węgla

  • ministerstwo przemysłu na Śląsku

  • odblokowanie KPO na transformację energetyczną

  • dofinansowanie do in vitro

  • babciowe

  • zatrzymanie inwestycji związanych z CPK/KDP

  • aborcja do 12 tygodnia ciąży

Obietnice konkretne i bardzo ważne. Ale czy realne do spełnienia? Czas pokaże. Tusk zwłaszcza pierwszy etap swojej podróży po województwie śląskim poświęcił górnictwu. Wskazywał na Jerzego Buzka jako europosła, który “uratował” węgiel koksujący. Mówił o renowacji bloków 200 MW, aby w sposób ekologiczny spalały polski węgiel. Jako wrogów górnictwa wskazywał PiS: wyliczał ile zamknięto kopalń w latach ich rządów; podkreślił, że to Mateusz Morawiecki zgodził się na plan likwidacji kopalń.

Tusk "strzelał" do górników

Co władza na podróż Tuska? Można skrócić to do jednego słowa: “Tusk kłamie”. Biegał za nim m.in. poseł Grzegorz Matusiak w mundurze górniczym, który nadal czeka aż Tusk przeprosi za “strzelanie do górników”. A po wszystkim do województwa śląskiego zjechali najważniejsi z Solidarnej Polski (żeby odkręcać kłamstwa Tuska).

Podsumowując, 10-dniowa misja Tuska w województwie śląskim była czymś niespotykanym, ale był to taczej przerost formy nad treścią. Zbyt duża aktywność “publiczno-medialnych” spowodowała, że Tusk powtarzał się przez cały czas. Ponadto jego obietnice lub zapewnienia… wskazują delikatnie na jego hipokryzję. Np. język śląski (jego partia i rząd też nie chciały uszanować śląskiej godki) czy węgiel (Tusk wielokrotnie wskazywał na potrzebę szybkiego odejścia od "czarnego złota"). Aż w końcu “babciowe”, w które trudno uwierzyć po krytykowaniu przez Tuska i PO 500+ w poprzednich latach.

Ale być może wizyta Tuska dała nadzieję przynajmniej kibicom Ruchu Chorzów, którzy poinformowali najlepszego piłkarza wśród polskich premierów o problemie bezdomności drużyny Niebieskich.


Poprzedni artykuł

Następny artykuł

20 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 13.3µg/m3 PM2.5: 9.8µg/m3