Jak ujawniła Wirtualna Polska, podczas spotkania pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy z uchodźcami pod Wyszkowem, jej tłumaczem był Mateusz Piskorski. W przeszłości pełnił funkcję prezesa prorosyjskiej partii Zmiana. Aktualnie udziela się w portalu Myslpolska.
Do spotkania doszło 11 marca w Centrum Księdza Orione w Brańszczyku, gdzie przyjęto kilkadziesiąt kobiet i dzieci z Ukrainy. Tłumaczem pierwszej damy był Mateusz Piskorski. W 2016 roku został zatrzymany przez antyterrorystów w Warszawie. W 2018 roku Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oskarżył Piskorskiego o działalność w rosyjskim wywiadzie cywilnym Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR), skierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej oraz o działalność w wywiadzie Chińskiej Republiki Ludowej.
W areszcie spędził trzy lata, a w jego sprawie interweniował m.in. ówczesny Rzecznik Prawo Obywatelski, Adam Bodnar, który uważał, że nie można tak długo więzić człowieka bez wyroku. Z aresztu wyszedł w marcu 2019 roku za poręczeniem majątkowym. Sprawą zajmuje się Sąd Okręgowy w Warszawie. Piskorski oczywiście nie usłyszał wyroku i jest w świetle prawa niewinny, jednak z takimi zarzutami nie powinien współpracować z żoną prezydenta Polski.
Kancelaria Prezydenta dowiedziała się o tym od... dziennikarzy Wirtualnej Polski.
- Kancelaria Prezydenta nie była organizatorem spotkania w Brańszczyku i nie zapraszała na nie Mateusza Piskorskiego, zrobili to gospodarze; KPRP po potwierdzeniu jego tożsamości przekazała sprawę odpowiednim służbom — powiedział w rozmowie z PAP szef Gabinetu Prezydenta RP, Paweł Szrot.
Ze strony Kancelarii Prezydenta usunięto zdjęcia ze spotkania, na którym widać Piskorskiego obok Agaty Kornhauser-Dudy.