Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie to jedna z największych lecznic w południowej Polsce. Równie wielkie są jej kłopoty: finansowe i organizacyjne. Właśnie okazało się, że wiele planowych zabiegów może stanąć pod znakiem zapytania.
Częstochowskiemu gigantowi może grozić... gigantyczny paraliż. Powód? Brak lekarzy, którzy masowo zaczynają rozważać odejście z pracy z uwagi na nieustanne niedobory leków, sprzętu i brak stabilizacji. Do tego dochodzą zobowiązania placówki sięgające 60 mln złotych.
Lekarze zrzeszeni w spółkach świadczących dla szpitala usługi dyżurowe odstąpili od umów. Dlaczego zdecydowali się na taki krok? Placówka nie płaci im regularnie za pełnione dyżury.
Szpital wydał oświadczenie, w którym zapewnia pacjentów, że wdraża program naprawczy, a bezpieczeństwo chorych jest priorytetem.
Okazuje się, że ryzyko odwoływania planowych zabiegów może okazać się realne. Miałoby dotyczyć kilku oddziałów, w tym onkologii. To informacje nieoficjalne bo oficjalnie szpital zapewnia przecież, że wszystko jest pod kontrolą.
Również nieoficjalnie wiadomo, że nowym dyrektorem placówki ma zostać Zbigniew Bajkowski, który obecnie pełni funkcję zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych.