Nie żyje górnik z Knurowa. Zginął 850 metrów pod ziemią

Kopalnia jpg

Redakcja

6 czerwca 2019

W kopalni Knurów–Szczygłowice doszło do wypadku. Pracownika obsługi przenośnika ścianowego nie udało się uratować.

Do wypadku doszło o godz. 0.30 na poziomie 850 m kopalni Knurów-Szczygłowice w Knurowie. Zakład ten należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

To dziesiąta w tym roku śmiertelna ofiara pracy w polskim przemyśle wydobywczym, a siódma w kopalniach węgla kamiennego.

Do poprzedniego śmiertelnego wypadku w śląskich kopalniach doszło 27 marca w również należącej do JSW kopalni Pniówek. 33-letni górnik zginął tam podczas prac likwidacyjnych w rejonie ściany wydobywczej ok. 900 metrów pod ziemią.

Najtragiczniejszym ubiegłorocznym wypadkiem górniczym było majowe tąpnięcie w kopalni Zofiówka, gdzie zginęło pięciu górników. Ponadto 20 grudnia ub. roku w czeskiej kopalni CSM Stonawa wybuch metanu zabił 13 górników, wśród nich 12 Polaków.(PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3