Policjanci ze świętochłowickiej komendy ujawnili, że 16-latek zajmował się handlem odzieżą z podrobionymi znakami towarowymi znanych światowych marek. Straty producentów oszacowano na co najmniej 200 tysięcy złotych. Funkcjonariusze, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, zabezpieczyli te "podróbki" w toku prowadzonego postępowania. Teraz nastolatek będzie odpowiadać przed sądem rodzinnym.
Świętochłowiccy mundurowi wpadli na trop osoby, która za pośrednictwem portalu społecznościowego wprowadzała do obrotu towary, oznaczone podrobionymi znakami towarowymi. Pod ustalonym adresem zastali zdziwionego 75-letniego mężczyznę.
W trakcie przeszukania mieszkania policjanci zabezpieczyli ponad 1700 sztuk odzieży, które były oznaczone zastrzeżonymi znakami światowych marek. Wartość rynkowa oryginałów została oszacowana na kwotę przekraczającą 200 tysięcy złotych.
Starszy mężczyzna tłumaczył, że rzeczy te należą do jego 16-letniego wnuka, a on jedynie pozwolił mu magazynować te rzeczy. Widział, że wnuk je sprzedaje przez internet, jednakże nie miał pojęcia, że ubrania te są podrobione - relacjonuje policja.
Mundurowi szybko dotarli do 16-latka, który przyznał się do prowadzenia handlu podrobioną odzieżą.
Chłopiec tłumaczył, że w nielegalny internetowy biznes zainwestował ze zgromadzonych oszczędności, a całość funkcjonowała zaledwie 2 miesiące - podała KMP w Świętochłowicach.
Skuszony wizją łatwego i szybkiego zarobku 16-latek, będzie teraz odpowiadać przed sądem rodzinnym.
Przypominamy, że wprowadzenie do obrotu podrobionego towaru jest przestępstwem, za które w myśl przepisów z Ustawy o Prawie Własności Przemysłowej, grozić może kara nawet do 5 lat więzienia.