Wielkimi krokami zbliża się rywalizacja o finał Mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn. Polscy siatkarze po świetnym turnieju w końcu dotarli do swojej świątyni, czyli do Spodka.
Mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn, które w tym roku zostały zorganizowane aż w czterech krajach, dotarły do swojego celu. W sobotę 18 września w katowickim Spodku są rozgrywane półfinały. Następnie w niedzielę najlepsi siatkarze w Europie powalczą o brązowy i złoty medal w dwóch kolejnych spotkaniach.
W pierwszym pojedynku o finał zmierzą się reprezentanci Polski ze Słowenią. Nasza biało-czerwona drużyna przeszła przez cały turniej bez większych problemów. W ćwierćfinale podopieczni Vitala Heynena rozbili silną Rosję 3:0. Teraz stoją przed szansą zdobycia mistrzostwa Starego Kontynentu.
Spodek w Katowicach to świątynia polskiej siatkówki. Wiedzą o tym na całym świecie. Nie przypadkowo w 2014 roku rozegrano tutaj finał Mistrzostw Świata. Wybranie areny na finał Mistrzostw Europy nie mógł być inny.
Kibice już dawno wykupili prawie wszystkie wejściówki. W sobotę od rana kilkadziesiąt osób szukało pod Spodkiem szansy na odkupienie wejściówki na półfinał Polaków. Jednak jak sami mówią, jest to bardzo trudne. Wszyscy, którzy kupili już bilety zrobili wszystko, żeby nie przegapić imprezy w Spodku.
Całe centrum stolicy województwa śląskiego jest dzisiaj biało-czerwone. I mamy nadzieję, że podobnie będzie w niedzielę. Mecz Polska - Słowenia o 17:30. O 21:00 planowany jest drugi półfinał Serbia - Włochy.