Skomplikowana akcja ratownicza miała miejsce w Tychach w środę, 8 grudnia. Uczestniczył w niej naziemny Zespół Ratownictwa Medycznego, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i straż pożarna.
Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Tychach, o godz. 14:32, po otrzymaniu zgłoszenia z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadysponowało do Izolowanego Zdarzenia Ratownictwa Medycznego - zatrzymanie krążenia - przy ul. Cielmickiej w Tychach dwa zastępy z KM PSP Tychy - JRG Tychy (GBA, GCBA) . W związku z brakiem dostępności naziemnych Zespołów Ratownictwa Medycznego do zdarzenia został zadysponowany również zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - Ratownik 4 z bazy Katowice - Muchowiec
- informuje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Tychach.
Jak relacjonują tyscy strażacy, akcja ratunkowa była prowadzona wspólnie z medykami
Po przybyciu na miejsce Strażacy z KM PSP w Tychach kontynuowali rozpoczętą reanimację wraz z będącym już na miejscu Zespołem Ratownictwa Medycznego. Po przekazaniu poszkodowanego do Polsko-Amerykańskiej Kliniki Serca w Tychach, przy użyciu samochodu SLRR FIAT FULLBACK, przetransportowano ratownika z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do śmigłowca w miejsce jego lądowania. W związku z koniecznością zabezpieczenia śmigłowca musiał on odlecieć do bazy w Katowicach - Muchowcu bez lekarza, który w tym czasie nadal wspomagał czynności ratownicze u poszkodowanego w Klinice. Po ich zakończeniu lekarza przetransportowano do bazy HEMS w Katowicach
- Muchowcu - czytamy na facebookowej stronie tyskiej straży pożarnej.