Ulicami Katowic przeszedł XIII Marsz Autonomii, organizowany przez Ruch Autonomii Śląska.
Jak przekonują organizatorzy to radosna manifestacja przywiązania do górnośląskiej tożsamości i pokazanie potrzeby różnorodności w Polsce.
- Autonomia to nie skrajność. Autonomia to normalność - skandują uczestnicy marszu.
Jedną z atrakcji jest możliwość zrobienia sobie zdjęcia w tzw. fotostandzie, czyli planszy z powiększoną fotografią marszałka woj. śląskiego Jakuba Chełstowskiego. Pięć lat temu szedł w takim marszu niosąc transparent tyskiego koła RAŚ. W tym roku Chełstowski negatywnie odpowiedział na zaproszenie organizatorów Marszu.
Marsz Autonomii nawiązuje do uchwalenia autonomii woj. śląskiego przez Sejm Ustawodawczy 15 lipca 1920 r. Jego organizatorzy upamiętniają tę rocznicę i domagają się przywrócenia tamtego rozwiązania – w formule nowoczesnej autonomii regionów.
Przedwojenną autonomię ówczesnego woj. śląskiego ustanowiono w obliczu zbliżającego się plebiscytu, który miał zdecydować o przynależności państwowej Śląska - na mocy ustawy konstytucyjnej pod nazwą Statut Organiczny Województwa Śląskiego. Była to pierwsza w II Rzeczypospolitej ustawa konstytucyjna, uchwalona jeszcze przed konstytucją dla kraju.
Autonomiczne województwo śląskie faktycznie przestało działać we wrześniu 1939 r., wraz z okupacją i przyłączeniem do III Rzeszy, a formalnie - 6 maja 1945 r., kiedy komunistyczna Krajowa Rada Narodowa zniosła autonomię. Na mocy jej decyzji mienie Skarbu Śląskiego przejął Skarb Państwa.(PAP)