Jerzy Gorzelik: „Podnieśliśmy się. A oni ciągle klęczą”

Autonomia mjc 201900002

Redakcja

13 lipca 2019

Uczestnicy marszu mają prezent dla marszałka Jakuba Chełstowskiego. To klęcznik. Jak zapewniają, żeby „mu się wygodnie klęczało przed rządem warszawskim”.

- Niektórzy mówili, że nikt dzisiaj nie przyjdzie, że z powodu wyborów w ubiegłym roku nie spotkamy się. Podnieśliśmy się i znowu świętujemy pod flagą żółto-niebieską - mówił Jerzy Gorzelik. - Troszkę żal, że nie przyszedł marszałek Jakub Chełstowski. Szedł z nami 5 lat temu. Dzisiaj też powinien iść. I to w pierwszym szeregu. Teraz biedak musi uważać na władzę z Warszawy. Tłumaczy się przed nimi jak uczniak - dodał.

Jerzy Gorzelik życzył marszałkowi, żeby „też dał radę wstać”. Gdyby nie dał rady, to regionaliści przygotowali dla niego prezent. To klęcznik. 

- Są ludzie, którzy bardzo dużo mówią o wstawaniu z kolan, ale z rządem rozmawiają w pozycji klęczącej.

Jest też podarek dla wojewody. Szyld dworca. Dworca międzygalaktycznego. To nawiązanie do rządowych planów budowy międzynarodowego dworca kolejowego pod Olkuszem.W imieniu regionalistów Jerzy Gorzelik zaapelował, żeby defilada wojskowa pozostała w Warszawie.

- Nie chcemy takich operetkowych spektakli. Niech nam zostawią międzynarodowy węzeł kolejowy. Od 150 lat żelazny szlak łączy nas bez pośrednictwa Olkusza. Niech zostawią nam nasze pieniądze. Niech oddadzą nam nasze prawa nadane 15 lipca 1920 roku, a zagrabione w maju 1945 - mówił Gorzelik.

Lider RAŚ przyznał, że regionaliści popełnili błąd przy okazji zeszłorocznych wyborów samorządowych. Jednak, jak przekonywał, nawet ta porażka nie pozbawiła ich umiejętności sprzeciwu.

- Nie daliśmy się pozbawić fundamentalnej umiejętności mówienia „nie”. Tą umiejętnością musimy podzielić się z innymi. Musimy umieć mówić „nie” w sprawach dużych i małych.

Gorzelik wezwał do usunięcia tablicy Michała Grażyńskiego, którą dwa lata temu odsłonił wojewoda Jarosław Wieczorek. Petycję w tej sprawie mają wysyłać do wojewody członkowie i sympatycy RAŚ

- Wysyłajcie do wojewody maile z petycją usunięcia tej obraźliwej dla nas tablicy. Powiedzmy wspólnie „nie" tej antyśląskiej polityce historycznej. W tej małej sprawie pokażmy solidarność. Później przyjdzie czas na sprawy większe - dodał.

Rafał Adamus, szef Śląskiej Partii Regionalnej zapowiedział, że ŚPR wystawi swoich kandydatów w najbliższych wyborach parlamentarnych.

- Musimy wysłać naszych przedstawicieli do Warszawy. Potrzebujemy języka regionalnego, mniejszości etnicznej, edukacji regionalnej, autonomii. ŚPR wystawi swoich kandydatów do parlamentu - mówił Rafał Adamus.

Dopytywany o szczegóły odpowiedział, że trwają rozmowy. ŚPR rozważa dwa warianty.

Autonomia mjc 201900003

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3