Stanica WOPR nad Jeziorem Międzybrodzkim, którą w marcu br. strawił ogień, została odbudowana i oficjalnie otwarta w niedzielę. Ratownicy wrócili na wodę, ale na razie dysponują tylko wysłużoną motorówką. Czekają na wsparcie śląskiego samorządu, by kupić nowe.
„Dziś otworzyliśmy oficjalnie stanicę. To niewielki drewniany domek, w którym dyżurują ratownicy. Tam składujemy sprzęt ratowniczy i medyczny oraz środki łączności. Ratownicy po dyżurze mogą tu przenocować i zebrać siły na następny dzień. To jest bardzo ważne. Na razie do dyspozycji mamy też tylko jedną, 20-letnią, wysłużoną motorówkę. To mało” - powiedział w niedzielę w rozmowie z PAP prezes beskidzkiego WOPR Eryk Gazda.
Pożar strawił trzy łodzie motorowe. Pomoc ratownikom obiecał śląski samorząd. „Czekamy na pieniądze z śląskiego urzędu marszałkowskiego. Mamy je obiecane, ale umowy wciąż nie podpisaliśmy. Gdy to się stanie, natychmiast kupimy dwie łodzie. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy w te wakacje nie wrócili w pełni sprawni na wodę, choć - jeśli nie otrzymamy wsparcia w najbliższym czasie - to możemy nie zdążyć” – dodał Gazda.
WOPR ma otrzymać ponad 200 tys. zł. Wystarczy m.in. na dwie łodzie motorowe, przyczepy, skafandry, deskę ortopedyczną, defibrylator i kołowrót ratowniczy.
Nad bezpieczeństwem korzystających z wód Jeziora Międzybrodzkiego czuwa 5-6 ratowników WOPR. Ich obecność jest niezbędna. „Pod koniec czerwca odbywał się tu spływ kajakowy. Nagle dmuchnęło i pięć kajaków się wywróciło. Boję się myśleć, co by się stało, gdyby nie było ratowników. Dzięki naszej wysłużonej łodzi, którą połataliśmy, jak się dało, uratowaliśmy ich” – powiedział prezes beskidzkiego WOPR.
Ogień w marcu br. strawił kilka położonych obok siebie domków letniskowych nad Jeziorem Międzybrodzkim w Międzybrodziu Bialskim. W jednym z nich znajdowała się stanica WOPR. Spłonął garaż wodniaków, a w nim m.in. trzy łodzie motorowe, łódki wiosłowe, pontony, kapoki, koła ratunkowe, ubrania piankowe i boje. Straty woprowców sięgnęły kilkuset tysięcy złotych.
Beskidzkie WOPR otrzymało z ubezpieczenia 100 tys. zł. Pieniądze pokryły znaczną część budowy nowej stanicy. Ofiarnością wykazali się także ludzie, którzy wsparli finansowo ratowników uczestnicząc w publicznych zbiórkach. Odbudowa domku wraz z podstawowym wyposażeniem to koszt ok. 150 tys. zł.
WOPR dysponuje też dotacją od wojewody śląskiego w wysokości 80 tys. zł rocznie. To pieniądze na utrzymanie sprzętu w gotowości.
Jezioro Międzybrodzkie jest miejscem chętnie odwiedzanym przez mieszkańców okolic Bielska-Białej i Żywca.
Uroczystość była elementem Święta Morza obchodzonego w gminie Czernichów. (PAP)
zdjęcie: WOPR Bielsko- Biała