Miał więcej szczęścia niż jego dwaj koledzy. Przeżył, ale jego stan jest bardzo ciężki.
Mężczyzna ma skomplikowany uraz twarzoczaszki i głowy. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu przeszedł już operację, którą przeprowadzali lekarze wielu specjalności. Jej celem było przede wszystkim ratowanie życia poszkodowanego - podkreślili medycy. W tej chwili jest w trakcie specjalistycznej diagnostyki.
Do eksplozji doszło we wtorek wczesnym popołudniem w kompleksie leśnym między Kuźnią Raciborską a Rudą Kozielską, około kilometra od najbliższych dróg - ulic Pańskiej i Leśnej. Żołnierze mieli rozbroić niewybuchy znalezione trzy dni temu i zabezpieczone do przyjazdu saperów. Specjaliści mieli zająć się ich unieszkodliwieniem. W wybuchu zginęli dwaj saperzy. Najciężej ranni trafili do specjalistycznych szpitali w Sosnowcu i Katowicach-Ochojcu. Poszkodowanych przetransportowano śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwaj żołnierze z lżejszymi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala w Rybniku.
zdj. WSS nr 5