Kibice nie potrafią zrozumieć, w jaki sposób mając 3 punkty przewagi i bezpośredniego rywala do spadku u siebie, można przegrać mecz. I to w 95 minucie! Bramkę dla Bytovii Bytów zdobył bramkarz przyjezdnych! Wściekli kibice wpadli na murawę, tam zdzierali ze swoich zawodników koszulki. Używając mocno niecenzuralnych słów wobec gospodarzy. Gdyby nie ochrona ten fatalny wieczór skończyłby się dla zawodników GKS znacznie gorzej.
30 minuta to bramka Filipa Burkhardta dla Bytovii Bytów. Były gracz gieksy pięknym wolejem otworzył konto bramkowe gości. Szybko wyrównał Callum Rzonca, bo ledwie dwie minuty później. Remis utrzymał się do gwizdka kończącego pierwszą połowę. Druga odsłona spotkania nie przynosiła rozstrzygnięcia. Aż do 95. minuty. To wtedy z własnej bramki na przedpole gieksy pobiegł Andrzej Witan, by strzelać z rzutu wolnego. Piłka po jego strzale ugrzęzła w bramce gieksy.
2:1 dla przyjezdnych oznacza nie tylko spadek GKS-u Katowice do 2 ligi, ale też lawinę komentarzy ze strony katowiczan na Facebooku. Podstawowe pytanie brzmi: czy warto by miasto pompowało w tak grających piłkarzy jakiekolwiek pieniądze?!