Od wielu miesięcy mieszkańcy Gliwic protestują przeciwko budowie ogromnego zbiornika retencyjnego na terenie tzw. Wilczych Dołów. Zbiornik ma mieć pojemność 150 000 m3, a jego budowa wiąże się z pogłębianiem terenu, likwidacją naturalnej doliny, wycinką niemal 700 drzew i trwałymi, nieodwracalnymi, niekorzystnymi zmianami w środowisku.
Wilcze Doły to zielony obszar położony wzdłuż potoku Wójtowianka na zachód od osiedla Sikornik w Gliwicach. Strumyk płynie w naturalnej niecce wijąc się miedzy pagórkowatym terenem z polami uprawnymi. Wzdłuż wody powstała malownicza trasa spacerowa.
Sprawa terenu Wilczych Dołów od jakiegoś czasu budzi w Gliwicach spore emocje.
Niestety niedługo Wilcze Doły znikną. W ich miejsce ma powstać ogromy zbiornik retencyjny. Wiąże się to z pogłębieniem terenu, wycinką drzew.
Na takie rozwiązanie nie chcą zgodzić się mieszkańcy, którzy uważają, że ta inwestycja spowoduje zbyt dużą ingerencję w teren będący dziś atrakcją dla wielu osób.
Mieszkańcy powoływali się na ekspertyzy dokumentujące występowanie na tym terenie 37 chronionych gatunków i przekonywali, że zamiast dużego zbiornika można w tym rejonie stworzyć kilka mniejszych, wykorzystując już istniejące tam możliwości retencyjne i zachowując charakter tego miejsca.
Władze Gliwic stoją na stanowisku, że budowa zbiornika w zaplanowanym kształcie jest konieczna, aby chronić miasto przed skutkami powodzi i intensywnych opadów deszczu zalewających regularnie m.in. nieodległy szpital wielospecjalistyczny.
Spór przybiera na sile z każdym kolejnym dniem. W ostatnich tygodniach jest on na tyle duży, że włodarz Gliwic zdecydował się skierować wobec jednego z mieszkańców akt oskarżenia.
Żyjemy w nowej, stresującej dla wszystkich rzeczywistości pandemiczno-kryzysowej, co dodatkowo podnosi temperaturę debat publicznych. Jednak bezpodstawna agresja skierowana zarówno we mnie, jak i w moich bezpośrednich współpracowników daleko wykracza poza dopuszczalne granice debaty i wolności słowa. Mówię DOŚĆ!
Napisał za pośrednictwem mediów społecznościowych Adam Neumann.
Prezydent Gliwic poinformował tym samym, że złożył w Sądzie Rejonowym w Gliwicach pierwszy prywatny akt oskarżenia przeciwko jednemu z internautów, który oskarżał go o złodziejstwo i łapówkarstwo. Włodarz miasta nie wyklucza też kolejnych pozwów gdyby sytuacja miała się powtarzać.