Remontowana hala o wymiarach 20 na 50 m spłonęła w nocy ze środy na czwartek na peryferiach Bielska-Białej. Ogień objął cały dach – podał rzecznik bielskiej straży pożarnej kpt. Jarosław Jędrysik. W akcji uczestniczyło 30 zastępów strażaków. Trwa dogaszanie.
„Zgłoszenie napłynęło w środę wieczorem. Poinformowano nas o zadymieniu. Gdy strażacy przyjechali na miejsce, okazało się, że ogniem objęty jest dach remontowanej hali. Działania były poważnie utrudnione, gdyż płonęło łatwopalne ocieplenie pod blaszanym poszyciem”
powiedział kpt. Jędrysik
Strażak poinformował, że hala nie była użytkowana. W środku nie było nikogo. „Akcja wciąż jeszcze trwa. Potrwa zapewne do godzin południowych. Dach trzeba kawałek po kawałku rozbierać i gasić” – powiedział.
W szczytowym momencie, w akcji uczestniczyło 30 zastępów. Obecnie jest ich na miejscu jeszcze ponad 10.
Przyczynę pożaru ustalą biegli z zakresu pożarnictwa oraz policjanci. (PAP)