Śmierć 30-letniej Izabeli w pszczyńskim szpitalu. Lekarze usłyszeli zarzuty

Szpital w Pszczynie i jesienne drzewa w neglizu 01
Kastelik

Szymon Kastelik

7 września, 2022

Trwa śledztwo w sprawie śmierci 30-letniej Izabeli, która rok temu zmarła w pszczyńskim szpitalu. Lekarze nie zdecydowali się na aborcję, chociaż według relacji rodziny zmarłej, płód zagrażał życiu kobiety.

Polska Agencja Prasowa poinformowała, że dwóch lekarzy ze Szpitala Powiatowego w Pszczynie (teraz Szpital Joannitas) usłyszało zarzuty w sprawie śmierci 30-letniej Izabeli. 

- Przedstawiono zarzuty dwóm osobom, są to lekarze, którzy sprawowali opiekę nad ciężarną pokrzywdzoną w szpitalu w Pszczynie we wrześniu ubiegłego roku. Zarzuty dotyczą narażenia jej, poprzez niezachowanie należytej staranności, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, czego skutkiem była jej śmierć — powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Katowicach Agnieszka Wichary.

Lekarze złożyli zeznania i mają status podejrzanych. Swoje zastrzeżenia do działań podjętych przez szpital mieli m.in. Rzecznik Praw Pacjenta i Narodowy Fundusz Zdrowia. 

We wrześniu 2021 roku do Szpitala Powiatowego w Pszczynie zgłosiła się 30-letnia Izabela - znana lokalna fryzjerka. Odeszły jej płyny owodniowe. Według relacji rodziny zmarłej (która m.in. w reportażu programu "Uwaga" przedstawiła wiadomości SMS przesyłane w ostatnich godzinach życia przez 30-latkę,) ciężarna nie miała odpowiedniej opieki. Lekarze mieli czekać, aż płód sam obumrze i dopiero wtedy decydować się na usunięcie go. Zmarła miała pisać, że podejrzewa u siebie sepsę i źle się czuje. Ostatecznie zmarła 22 września po godzinie 7:00. Powodem był wstrząs septyczny. Była w 22. tygodniu ciąży, a płód miał liczne wady. 

Służba szpitala miała wskazywać na prawo aborcyjne w Polsce i dlatego czekali na usunięcie płodu. Ministerstwo Zdrowia wydało specjalny komunikat w tej sprawie, gdzie jednoznacznie wskazało, że zdrowie i życie matki jest najważniejsze. Polskie prawo przewiduje aborcję ze względu na zagrożenie dla matki. Resort Zdrowia zarządził kontrolę, a dyrektor placówki w Pszczynie Marcin Leśniewski zawiesił kontrakt dwóch lekarzy, którzy pełnili wówczas dyżur. W poniedziałek 8 listopada na stronie szpitala opublikowano jego oświadczenie w tej sprawie.  W naszym Szpitalu przestrzegane są wszystkie standardy postępowania zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia - czytamy w piśmie dyrektora Leśniewskiego. 

- Od 2.11 w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie trwała kontrola NFZ w sprawie śmierci ciężarnej pacjentki. Czynności kontrolne zakończyliśmy 30.11. Kontrolerzy sprawdzali m. in. zabezpieczenie obsady medycznej oraz organizację i sposób udzielania świadczeń. Kontrola wykazała rażące nieprawidłowości m. in. w organizacji i sposobie realizacji świadczeń med. Opinię w sprawie przebiegu hospitalizacji pacjentki w szpitalu w Pszczynie wydał prof. Mirosław Wielgoś, konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii - poinformował w grudniu Narodowy Fundusz Zdrowia.

NFZ nałożył na pszczyński szpital karę w wysokości blisko 650 tysięcy złotych. Składają się na nią: 615 tysięcy złotych za niedochowania należytej staranności w opiece nad pacjentką oraz około 32 tys. zł z tytułu niewłaściwego prowadzenia dokumentacji medycznej. Wyniki kontrolne zostały przekazane do prokuratury. 

- Podkreślamy, że w pełni transparentnie i rzetelnie współpracujemy ze wszystkimi organami prowadzącymi kontrole i postępowania. W stosunku do Bliskich naszej zmarłej Pacjentki pozostajemy w głębokim współczuciu - dodał szpital. 15 grudnia placówka wniosła swoje zastrzeżenia do wyników kontroli. 

W licznych publikacja medialny rodzina zmarłej Izabeli obwiniała lekarzy za śmierć kobiety. 

1 kwietnia 2022 roku Starostwo powiatu pszczyńskiego (które zarządza szpitalem) poinformowało o zmianach w zarządzie placówki. - Dr n. med. Marcin Leśniewski z dniem 31 marca złożył rezygnację z funkcji prezesa zarządu szpitalnej spółki. Tym samym przestał pełnić rolę dyrektora Szpitala Joannitas w Pszczynie. Z dniem 1 kwietnia Rada Nadzorcza powołała na funkcję prezesa dr Katarzynę Michalik. Nowa prezes podjęła się pełnienia tej roli do czasu rozstrzygnięcia konkursu, który zostanie wkrótce ogłoszony - czytamy w komunikacie.

- Zrealizowałem cele, które postawiłem sobie w marcu 2018 roku. Szpital został odzyskany, rozwinięty, ma pełną obsadę pielęgniarską i lekarską oraz nowoczesny sprzęt. Zawsze pozostanie w moim sercu. Nie zostawiam go, nadal będę go wspierać swoim doświadczeniem lekarskim - mówi dr n. med. Marcin Leśniewski, cytowany przez starostwo. Zmiana ma być indywidualną decyzja dotychczasowego dyrektora i nie ma związku ze śmiercią 30-letniej Izabeli. Doktor Leśniewski pełnił funkcję prezesa zarządu pełnił od końca lipca 2021 r.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-3 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 15.5µg/m3 PM2.5: 14.1µg/m3