Poniedziałek był upalny. Aż trudno uwierzyć, że we wtorek czekają nas jeszcze wyższe temperatury. Skrócone lekcje czekają uczniów SP37. Czy podobną decyzję podejmą inni dyrektorzy?
Dyrektorzy mogą podejmować decyzje o skróceniu lekcji na podstawie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach.
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 37 im. ks. Jana Twardowskiego w Katowicach z powodu upału zdecydowała o skróceniu lekcji do pół godziny. Począwszy od wtorku do 14 czerwca włącznie lekcje w SP 37 będą trwać 30 minut, a przerwy 5 oraz 15 minut.
- Decyzja w tej kwestii należy do dyrektora szkoły, który najlepiej zna sytuację w swojej placówce. Jeśli szkoła ma np. duże okna wychodzące na południe, to upał naprawdę może dać się dzieciom we znaki – mówi rzeczniczka Kuratorium Oświaty w Katowicach Anna Kij.
Jak potwierdza kierująca szpitalnym oddziałem ratunkowym Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach dr Barbara Kunsdorf-Bochnia, odwodnienia to - obok urazów - jeden z dwóch najczęstszych powodów wizyt w izbie przyjęć latem.
- Jeśli trafia do nas mały pacjent z gorączką i osłabieniem, to prawie zawsze powodem jest odwodnienie. W lecie dzieci piją po prostu za mało i często nie to, co powinny. Do tego często dochodzi brak nakrycia głowy - mówi dr Barbara Kunsdorf-Bochnia.
(PAP)