W sobotni wieczór siatkarki BKS Stal Bielsko-Biała w ramach 10. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet zagrały z Mistrzem Polski – ŁKS Commercecon Łódź. Faworytem meczu były łodzianki, ale bielski zespół nie zamierzał tanio sprzedać skóry, tym bardziej, że trzy ostatnie spotkania bielszczanki przegrały. Szczególnie to środowe z Grotem Budowlanymi Łódź wciąż tkwiło w pamięci, bo tam BKS Stal przy odrobinie szczęścia mógł powalczyć przynajmniej o jeden ligowy punkcik.
Niemal do połowy pierwszej partii trwała wyrównana walka, a bielski zespół w niczym nie ustępował faworyzowanym łodziankom. Gospodynie prowadziły nawet dwoma punktami, ale w połowie partii wszystko się posypało. ŁKS Commercecon popisał się kilkupunktową serią i nie tylko objął prowadzenie, ale w zasadzie zapewnił sobie wygranie pierwszej odsłony meczu. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka walczyły o odrobienie strat, ale łodzianki nie pozwoliły się dogonić. Zespół z Łodzi wygrał 25:19.
Początek drugiego seta zdecydowanie należał do przyjezdnych. Łodzianki w szybkim tempie wypracowały sobie solidną przewagę i wydawało się, że taka drużyna jak ŁKS Commercecon Łódź nie pozwoli bielszczankom na podjęcie walki w tej partii. Tymczasem BKS Stal mozolnie odrabiał straty. Dobre ataki Olivii Różański i Andrei Kossanyiovej dawały nadzieję na remis, który bielskiej ekipie kilka chwil później udało się osiągnąć. Kibice zgromadzeni w hali pod Dębowcem byli więc świadkami zaciętej końcówki, w której więcej zimnej krwi zachowały gospodynie zwyciężając 25:23.
CZYTAJ TAKŻE - Porażka BKS-u w Łodzi
Przebieg dwóch pierwszych partii pozwalał przypuszczać, że i w kolejnych setach gra będzie bardzo zacięta. Tymczasem po wygranej w drugiej odsłonie meczu bielszczanki poszły za ciosem i wygrały także trzecią. Zaskakujący był nie tyle fakt zwycięstwa w tym secie przez BKS Stal, co rozmiary tej wygranej. Zespół trenera Bartłomieja Piekarczyka zgniótł Mistrza Polski zwyciężając 25:14. Klasą samą dla siebie była Olivia Różański, która punkty zdobywała hurtowo. Świetnie w ataku radziły sobie również Andrea Kossanyiova i wprowadzona na dłużej w drugim secie Magdalena Kowalczyk. Na zagrywce szalała Kornelia Moskwa, która mecz również rozpoczęła w kwadracie dla rezerwowych. Na rewelacyjną grę bielskiej drużyny recepty nie mógł znaleźć szkoleniowiec przyjezdnych. Nie pomogła ani zmiana atakujących (Monikę Bociek zastąpiła Izabela Kowalińska) oraz środkowych (Joannę Pacak zmieniła Ewa Kwiatkowska). Bielszczanki, przy ogłuszającym dopingu bielskich kibiców,
pewnie wygrały tę partię 25:14.
W czwartym secie oba zespoły znów wróciły do wyrównanej walki. W pierwszej fazie seta nieco lepiej radziły sobie przyjezdne, ale BKS Stal nie odpuszczał i doprowadził do remisu po 11. W miarę upływu seta zarysowała się przewaga gospodyń, które po autowym ataku Katariny Lazović wyszły na prowadzenie 20:17. Co więcej po bloku na Monice Bociek było już 21:17. Kilka minut później BKS Stal miał pierwszą piłkę meczową. Na zagrywkę weszła Lazović i napsuła jeszcze trochę krwi bielskim przyjmującym, ale ostatnią piłkę meczu skończyła najlepsza na boisku Olivia Różański. Euforię, jaka zapanowała w bielskim obozie i na trybunach, trudno opisać. ŁKS Commercecon podobnie jak w ubiegłym sezonie wyjechał z Bielska-Białej bez zdobyczy punktowej, a siatkarki BKS Stal w ostatnim domowym meczu w tym roku sprawiły swoim kibicom wspaniały świąteczny prezent.
BKS Stal Bielsko-Biała – ŁKS Commercecon Łódź 3:1 (19:25, 25:23, 25:14, 25:21)
MVP: Olivia Różański (BKS Stal)
BKS Stal: Krajewska, Różański, Ogoms, Kossanyiova, DeHoog, Świrad, Drabek (libero) oraz Kostera, Kowalczyk, Dąbrowska, Moskwa
ŁKS Commercecon: Mori, Pacak, Wójcik, Lazović, Bociek, Alagierska, Strasz (libero) oraz Kowalińska, Kwiatkowska, Szczyrba
Foto: BKS Stal Bielsko Biała FB