Sebastian M. na wolności. W tragicznym wypadku zginęła rodzina z Myszkowa

240 177727

Redakcja

2 lutego, 2024

Sebastian M., podejrzany o doprowadzenie do tragicznego wypadku na A1 we wrześniu ubiegłego roku, przebywać ma na wolności w Zjednoczony Emiratach Arabskich. Informuje o tym TVN24.

Do tragedii doszło 16 września przed godziną 20:00 na A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Samochód osobowy marki KIA uderzył w barierki i zaczął płonąć. W pojeździe uwięziona była rodzina z Myszkowa: rodzice i ich 5-letni syn. Cała trójka zginęła.

Kawałek dalej stało rozbite BWM-u, którym podróżowały 3 osoby. Wymagały interwencji medycznej. W sieci pojawiło się nagranie z momentu, kiedy KIA uderza w barierki i zaczyna płonąć. Materiał był dowodem na to, że tuż przed tragedią, w KIA uderzyło rozpędzone BMW, którym kierować miał Sebastian M. Pojazd pędził co najmniej 253 km/h.

Dopiero po prawie dwóch tygodniach od tragedii znalazły się podstawy do postawienia zarzutów wobec 32-letniego kierowcy BMW. Prokuratura wydała list gończy za kierowcą BMW. Podejrzany przed decyzją prokuratury wyjechał z kraju. Sebastian M. został zatrzymany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tam trafił do aresztu, a ówczesny prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował o podpisaniu wniosku o ekstradycję podejrzanego.

Sebastian M. jest na wolności

Pomimo upływu ponad 4 miesięcy, Sebastian M. nadal przebywa w ZEA. Sąd nie zgodził się na zastosowanie tzw. listu żelaznego, a strona arabska nadal nie wydała podejrzanego stronie Polskiej. Jak się okazuje, kierowca BMW jest na wolności. TVN 24 informuje, że mężczyzna wyszedł za kaucją.

Jak dodaje stacja informacyjna TVN24, podejrzany na zakaz opuszczania ZEA. Musiał wpłacić kaucję. Odebrano mu co najmniej jeden z paszportów (posiada obywatelstwo polskie i niemieckie).  

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 22.5µg/m3 PM2.5: 18.6µg/m3