W nocy z środy na czwartek włodarze miast i gmin otrzymali wiadomość e-mail od Poczty Polskiej. W treści opublikowano prośbę o udostępnienie danych spisu wyborców. Wielu samorządowców wyraziło swoje oburzenie - w tym prezydent Rybnika.
Oto komentarz prezydenta Rybnika, Piotra Kuczery:
Człowiek śpi, a nocą pisze do urzędu miasta Poczta Polska. O godzinie 2.26 w nocy na ogólną skrzynkę mailową Urzędu Miasta przychodzi wniosek Poczty Polskiej o przekazanie spisu wyborców. Powodem do wydania tych danych ma być pandemia i przygotowanie wyborów na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Mam krótki termin, tylko dwa dni.
Czego potrzebuje poczta? PESEL-i, pełnych adresów zameldowania, imion i nazwisk blisko 105 tysięcy rybniczan uprawnionych do udziału w wyborach. Jestem absolutnie zdruzgotany tym co się dzieje.
Zapewniam, że nie zamierzam udostępnić tych informacji na podstawie przesłanego anonimu, pozbawionego jakichkolwiek podstaw prawnych czy chociażby podpisów osób reprezentujących instytucję. Jeszcze nigdy w historii III Rzeczypospolitej Polskiej w tak skandaliczny sposób nie łamano podstawowych zasad państwa prawa w kontekście procesu wyborczego. Chciałoby się powiedzieć Quo vadis Polsko?
Zwracam uwagę, że uchwalona przez Sejm ustawa z dnia 6 kwietnia 2020r. o zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. w dalszym ciągu jest procedowana w Senacie. Co oznacza, że procedura ustawodawcza się nie zakończyła. Dlatego ta ustawa nie może stanowić podstawy działania jakiegokolwiek organu władzy publicznej.
Nad całą sprawą samorządy jednoczą się ze sobą w ramach Związku Miast Polskich i Śląskiego Związku Gmin i Powiatów.