Rodzina, przyjaciele i włodarze miast pożegnali Bernarda Szczecha

Szczech 01

Redakcja

21 listopada, 2022

Bernard Szczęch był jednym z najlepszych znawców historii Górnego Śląska, zwłaszcza jego północnej części. Jego ostatnie pożegnanie odbyło się w rodzinnej parafii historyka w Lubszy. Uczestniczyli w nim rodzina, bliscy, delegacje ze Szkoły Podstawowej i Urzędu Gminy Woźniki, a także Krzysztof Lewandowski, I Zastępca Prezydenta Zabrza.

Ostatnie pożegnanie historyka, publicysty i znawcy dziejów Górnego Śląska odbyło się 4 października w jego rodzinnej Lubszy. W Kościele pw. św. Jakuba ap. Starszego zgromadzili się jego bliscy, rodzina, mieszkańcy miejscowości, a także delegacje Szkoły Podstawowej w Lubszy, do której uczęszczał, Urzędu Gminy w Woźnikach, z którym współpracował przy publikacjach oraz instytucji i miejsc, w których pracował i się udzielał. 

Podczas homilii ksiądz proboszcz Rudolf Badura wspominał Bernarda jako osobę, która pierwsza przyszła do niego, gdy pojawił się w parafii, aby przybliżyć mu dzieje tego miejsca. Był bardzo skromny, nie oczekiwał jednocześnie żadnych tytułów. - Księdzosku, jo jest zwykły magister. Ja to wszystko zebrałem i spisałem nie po to, aby sobie przy nazwisku napisać Dokrot czy Profesor, a poza tym, nie było mnie na to stać, dopiero co założyłem rodzinę, tych pieniędzy potrzebuje moja rodzina. - wspomniał słowa Bernarda ksiądz proboszcz - Myślał o drugich. To, co zebrał, spisał dla potomnych, aby inni mogli z tego skorzystać. 

Bernarda Szczecha pożegnał także oficjalnie Krzysztof Lewandowski, I Zastępca Prezydenta Zabrza. - Kiedy wspominamy historię naszego miasta, zawsze odwołujemy się do dorobku intelektualnego wieloletniego dyrektora naszego muzeum Bernarda Szczecha - mówił Lewandowski. Przypomniał także o dialogu, który rozpoczął śląski historyk z wypędzonymi po wojnie mieszkańcami Zabrza, którzy obecnie mieszkają w Essen. - Bernard Szczęch był pierwszym, który odważnie powiedział, że te dwa światy trzeba połączyć. Że minął już czas bólu i przyszedł czas, żeby nawiązać współpracę z tymi mieszkańcami. Dzisiaj to wydaje się oczywiste, ale wtedy, gdy kończył się komunizm tak nie było. I Bernard do Essen jeździł jako pierwszy - wspominał Krzysztof Lewandowski. 

Bernard Szczech urodził się w 23 października 1950 w Lubszy. I to historia jego rodzinnej miejscowości była jednym z głównym tematów jego książek. Ukończył studia na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach - specjalizacja historia i to z nią związał swoją zawodową karierę. Był m.in.:  kierownikiem oddziału MDT „Ul” w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu, dyrektorem Muzeum Miejskiego w Zabrzu, kierownikiem Działu Zbiorów Śląskich Biblioteki Śląskiej i Bibliografii Śląskiej w Katowicach, a następnie organizatorem i dyrektorem Miejskiego Ośrodka Kultury w Lędzinach. Odnalazł się też w Rudzie Śląskiej jako dyrektor Muzeum Miejskiego, docenił go tez marszałek województwa śląskiego czyniąc go swoim doradcą. Nie zwolnił nawet na emeryturze, kiedy to był kierownikiem Działu Historii i Uzbrojenia Muzeum w Będzinie. Był laureatem nagród Ministra Kultury i Sztuki oraz wojewódzkich.

Był autorem ponad 150 publikacji książkowych (albumy, książki, broszury, katalogi) oraz licznych publikacji w czasopismach naukowych, popularnonaukowych, prasie. Opracował wiele nieznanych wcześniej dokumentów z przeszłości śląskich miast w tym z rodzinnej Lubszy. Zasłynął też jako odkrywca pierwszego urbarium śląskiego. Opracował również zbiory legend, które powstały na podstawie wielu tysięcy zebranych zapisków i kserokopii ze źródeł. Aktywnie udzielał się społecznie, chętnie opowiadał o historii regionu nie dzieląc go na Śląski i Niemiecki. Był otwarty na dzielenie się swoją wiedzą i chętnie pomagał studentom, udostępniając nawet swoje prywatne zbiory biblioteczne. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

1 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 16.9µg/m3 PM2.5: 15.5µg/m3