Od 27 sierpnia prof. Marek Ziętek nie jest już rektorem Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Okoliczności tego odejścia są wyjątkowe i zaskakujące. Profesor przedstawił je w emocjonalnym oświadczeniu. Sprawa ma związek ze śledztwem prowadzonym pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach.
Opublikowano oświadczenie prof. Ziętka, w którym napisał m.in.: „Po długich przemyśleniach podjąłem – niełatwą dla mnie – decyzję o rezygnacji z funkcji Rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z dniem 27.08.2019. Decydujący wpływ na nią miał nieustannie pogarszający się stan mojego zdrowia. Po niedawnej tragicznej śmierci Rektora Politechniki Opolskiej, mojego Przyjaciela prof. Marka Tukiendorfa, uświadomiłem sobie, że czas, który mamy do dyspozycji, jest wartością ograniczoną. Wieloletnia walka o dobre imię moje i kierowanej przeze mnie uczelni doprowadziła mnie do skraju wyczerpania. Jednostka w starciu z polityczną machiną państwa nie ma wielkich szans. Ostatnio wszyscy mieliśmy okazję lepiej poznać te mechanizmy, ja sam boleśnie doświadczyłem ich na sobie. Jestem po ludzku zmęczony. Mam świadomość, że czeka mnie jeszcze batalia w kwestii Data Techno Parku. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu zaś zasługuje na w pełni skoncentrowanego na zarządzaniu uczelnią rektora”.
W grudniu ubiegłego roku rektor oraz prezes spółki Data Techno Park Marek G. usłyszeli zarzuty w śledztwie katowickiej delegatury ABW, które prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach.
Rektorowi zarzucono, że nie dopełnił ciążących na nim obowiązków i przekroczył uprawnienia, działając w porozumieniu z Markiem G. dla osiągnięcia korzyści majątkowej - prawie 2 mln zł. Według śledczych, rektor i G. narazili uczelnię i spółkę Data Techno Park na straty ponad 4,2 mln zł.
"Pierwotnym współzałożycielem i większościowym udziałowcem spółki był Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Firma uzyskała dofinansowanie ze środków publicznych na budowę serwerowni danych, w której miały być przechowywane dane medyczne wszystkich Polaków" - powiedział wówczas PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Zdaniem prokuratury po otrzymaniu dofinansowania i z chwilą rozpoczęcia inwestycji, rektor w imieniu uczelni, wspólnie z Markiem G. umorzyli większościowy pakiet udziałów Uniwersytetu Medycznego w spółce. Na takie działania – zdaniem śledczych - rektor nie miał wymaganej prawem zgody ministra skarbu państwa. Udziały w Data Techno Park objęła inna prywatna spółka, której Marek G. był również prezesem.
W oświadczeniu przesłanym w grudniu PAP rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu podkreślił, że "każdą decyzję w kwestii Data Techno Park podejmował na podstawie dostępnych w tamtym czasie wycen ekonomicznych i przedstawionych mu opinii prawnych". "Za każdym razem miałem na względzie tylko i wyłącznie dobro Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu" - napisał wówczas w oświadczeniu prof. Ziętek.
W marcu 2019 roku Sąd Rejonowy w Katowicach uwzględnił zażalenie złożone prze rektora na postanowienie prokuratury o zawieszeniu go w obowiązkach rektora i uchylił też środek zapobiegawczy o zastosowanie poręczenia majątkowego w kwocie 100 tys. zł. Od grudnia 2018 r. do marca 2019 r. uczelnią kierował prof. Ponikowski, ale po decyzji sądu prof. Ziętek powrócił na stanowisko rektora.(PAP)
zdjęcie: umed.wroc.pl