Głównym powodem wtorkowej decyzji rady nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej o odwołaniu jej prezesa Daniela Ozona była "utrata zaufania do Prezesa Zarządu wynikająca z ograniczania Radzie Nadzorczej dostępu do informacji przy podejmowaniu kluczowych decyzji" - oświadczyła szefowa rady Halina Buk.
"Ponadto Rada Nadzorcza podkreśliła brak realizacji zobowiązań wynikających z umowy o zarządzanie oraz nadmierne obciążanie spółki wydatkami na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie na wyjazdy służbowe Prezesa bez wskazania ich zasadności" - poinformowała w komunikacie przewodnicząca rady.
Dodała, iż rada nadzorcza "zwróciła również szczególną uwagę na niewłaściwy nadzór nad spółkami Grupy Kapitałowej JSW oraz wielokrotne, świadome wprowadzanie w błąd strony społecznej co do procesów prowadzonych w spółce".
Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest stabilna. Zarząd i Rada Nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA działają w najlepszym interesie Spółki i zapewniają jej funkcjonowanie bez żadnych zakłóceń.”
podsumowała prof. Halina Buk
Po odwołaniu Ozona rada powierzyła pełnienie obowiązków prezesa JSW Robertowi Małłkowi, od ponad trzech miesięcy delegowanemu z rady do zarządu JSW.
Decyzję o odwołaniu prezesa Ozona rada nadzorcza spółki podjęła podczas wtorkowego posiedzenia w Warszawie. Przeciwni takiej decyzji są związkowcy z JSW, którzy pikietowali siedzibę Ministerstwa Energii; ich przedstawiciele przyszli też przed warszawski biurowiec, gdzie odbyło się posiedzenie rady nadzorczej, nie zostali jednak wpuszczeni do środka. Związkowcy zapowiadają wszczęcie sporu zbiorowego w spółce.
Daniel Ozon kierował firmą od marca 2017 roku. (PAP)