Przełożenie wyborów? Krupa i Kotala są za

Wybory parlamentarne w Polsce 2011

Redakcja

30 marca 2020

Przełożenie wyborów uważam za rozsądną propozycję – ocenił w poniedziałek prezydent Katowic Marcin Krupa. Jak zaznaczył, zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców są nadrzędnymi wartościami. Wierzę w tej kwestii w zdrowy rozsądek decydentów – dodał.

Apel o przełożenie wyborów sformułował też tego dnia prezydent sąsiedniego Chorzowa Andrzej Kotala.

W opublikowanym w poniedziałek po południu facebookowym wpisie prezydent blisko 300-tysięcznych Katowic zaznaczył, że ostatnio często jest pytany o zdanie ws. wyborów prezydenckich. „Jestem przekonany, że dla nas wszystkich zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców są nadrzędnymi wartościami. Przełożenie wyborów uważam za rozsądną propozycję i będę popierał takie rozwiązanie. Wierzę w tej kwestii w zdrowy rozsądek decydentów” - napisał Marcin Krupa.

„Ważne jest, byśmy jednak teraz koncentrowali nasze wysiłki na pilnych działaniach – na pomocy seniorom i osobom samotnym czy też ratowaniu przedsiębiorców i miejsc pracy. Wisława Szymborska napisała: +Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono+ – serdecznie w tym miejscu dziękuję, że tak wielu z Was w różny sposób angażuje się w walkę z koronawirusem!” - dodał.

Tego samego dnia prezydent ponad 100-tysięcznego Chorzowa zapowiedział – również na Facebooku – apel do komisarza wyborczego w Katowicach o zmianę terminu wyborów. „W czasie pandemii, kiedy wszystko zależy od odpowiedzialnych decyzji i zachowań, zarówno nas samych, jak i rządzących - nie wyobrażam sobie, by ryzykować zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców Chorzowa" - podkreślił.

„Nie zgadzam się na przeprowadzenie w mieście Chorzów wyborów prezydenckich w terminie 10 maja. Apeluję do rządzących, aby nie narażali zdrowia obywateli na niebezpieczeństwo zakażenia. Dlatego zwrócę się z apelem do Komisarza Wyborczego w Katowicach o zmianę terminu wyborów” - zapowiedział Andrzej Kotala.

Prezydenci Katowic oraz Chorzowa dołączyli w ten sposób do kolejnych samorządowców z woj. śląskiego wyrażających w różny sposób sprzeciw wobec organizacji wyborów Prezydenta RP w ogłoszonym terminie 10 maja - w warunkach epidemii COVID-19

W czwartek z apelem o przesunięcie wyborów prezydenckich wystąpiła do marszałek Sejmu Elżbiety Witek prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic. W niedzielę swoje wystąpienia sformułowali m.in. prezydenci Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz Będzina Łukasz Komoniewski, który zapowiedział, że nie podpisze dokumentów dotyczących wyborów.

W niedzielę wieczorem prezydent Wodzisławia Śląskiego Mieczysław Kieca napisał, że jako prezydent miasta, osoba odpowiedzialna, pracodawca, syn i ojciec nie wyobraża sobie, "byśmy 10 maja mogli wziąć udział w uczciwych, solidnie przygotowanych wyborach". "Nie wyobrażam sobie, że narazimy tysiące członków komisji wyborczych i miliony polskich wyborców. Nie wyobrażam sobie, że po 30 latach w wolnej Polsce zniszczymy możliwość wolnego wyboru" - podkreślił Kieca.

W poniedziałek prezydent Rybnika Piotr Kuczera uznał, że w perspektywie zorganizowania wyborów 10 maja jest zmuszany przez rząd do czegoś, co jest dla niego niemoralne i nieprzyzwoite. Kuczera, który przewodniczy też Śląskiemu Związkowi Gmin i Powiatów (140 samorządów, w tym wszystkie 19 miast na prawach powiatu w woj. śląskim) poinformował, że zrzeszeni w nim prezydenci, wójtowie i burmistrzowie są w trakcie podpisywania apelu do rządu ws. przesunięcia terminu wyborów.

Za niemożliwe uznał w poniedziałek przeprowadzenie w czasie epidemii wyborów w swoim mieście prezydent Gliwic miasta Adam Neumann. Neumann wezwał przy tym rząd do przekazania środków zabezpieczających, które miałyby zostać zapewnione na wybory, już teraz – potrzebującym ich ratownikom.

W sobotę rano Sejm uchwalił trzy ustawy tzw. tarczy antykryzysowej, które mają wesprzeć służbę zdrowia w zwalczaniu epidemii koronawirusa i zniwelować jej negatywne skutki dla gospodarki. Wśród przyjętych poprawek do specustawy znalazła się zaproponowana przez PiS zmiana Kodeksu wyborczego, umożliwiająca głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i ponad 60-letnim. PO zadeklarowała, że zmierza doprowadzić do rezygnacji z tego ostatniego rozwiązania w Senacie. Opozycja domaga się przesunięcia terminu wyborów.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska przekonywała w rozmowie z PAP, że poprawka do Kodeksu wyborczego była niezbędna, aby w obecnej "szczególnej" sytuacji umożliwić wszystkim obywatelom korzystanie z ich konstytucyjnego prawa wyborczego we wszystkich możliwych wyborach.(PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3