Przeprowadzenie wyborów w Gliwicach w czasie epidemii jest niemożliwe – ocenił w liście do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej prezydent miasta Adam Neumann. Wezwał też rząd do przekazania środków zabezpieczających zapewnianych na wybory już teraz - ratownikom.
W opublikowanym na Facebooku w poniedziałek i opatrzonym tą datą liście do szefa PKW Sylwestra Marciniaka prezydent 180-tysięcznych Gliwic nawiązał do wyjaśnień Komisji z 26 marca ws. przyjmowania przez urzędników wyborczych zgłoszeń kandydatów na członków komisji wyborczych.
Jak podkreślił Neumann w związku z tymi wyjaśnieniami, „w sytuacji ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, przeprowadzenie zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na terenie miasta Gliwice jest niemożliwe”.
„Po przeprowadzonej analizie wykonania zadań związanych z organizacją i przeprowadzeniem wyborów na obszarze miasta Gliwice oraz zapewnieniem techniczno-materialnych warunków pracy obwodowych komisji wyborczych jestem przekonany, że w obecnych warunkach nie ma możliwości przeprowadzenia głosowania w sposób zapewniający pełne bezpieczeństwo wyborcom, członkom obwodowych komisji wyborczych oraz innym osobom, które uczestniczą w realizacji zadań wyborczych lub pracują przy ich zabezpieczeniu” - napisał prezydent Gliwic.
Jak zaznaczył, w szczególności niemożliwe jest: terminowe powołanie składów obwodowych komisji wyborczych, przeprowadzenie szkoleń dla ich członków, przygotowanie lokali wyborczych, zapewnienie realizacji praw wyborczych wyborców oraz przeprowadzenie głosowania w obwodach zamkniętych.
Neumann zastrzegł, że próby wywiązania się z zapewnienia techniczno-materialnych warunków przeprowadzenia wyborów wymagałyby zakupu bardzo dużej ilości środków ochrony indywidualnej (maseczki, gogle, rękawice, kombinezony), podczas gdy wszelkie takie materiały są bardzo trudno dostępne na rynku, a każda nabywana ilość jest przekazywana w pierwszej kolejności pracownikom ochrony zdrowia i osobom bezpośrednio zaangażowanym w walkę z epidemią.
„W takiej sytuacji kierowanie tych zasobów na potrzeby organizacji wyborów, które powinny zostać przełożone, uważam za głęboko niemoralne i nie zamierzam przyłożyć ręki do takiego postępowania” - zaakcentował prezydent Gliwic.
W facebookowym komentarzu do listu Neumann zastrzegł, że samorządowcy zapewniani są, „że mają być maseczki dla wyborców i komisji wyborczych, podczas gdy gliwicki szpital miejski ma środków ochrony zaledwie na tydzień a Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe na ok 5 dni”.
Prezydent Gliwic dodał, że od początku kryzysu za miejskie pieniądze zakupiono dla szpitala ponad 2 tys. masek FFP3 i poszukiwani są kolejni dostawcy. „W tym czasie szpital dostał 100 sztuk takich masek od wojewody! Wiemy, że urząd wojewódzki robi co w jego mocy, aby zdobyć podstawowe środki zabezpieczające, bez których nie da się pracować. Ale to wciąż za mało!” - zaakcentował.
„Kiedy słyszę, że rząd zapewni środki zabezpieczające na potrzeby wyborów, to nie mogę milczeć. Proponuję przekazać je jak najszybciej dla ochrony życia lekarzy, pielęgniarek, ratowników i innego personelu medycznego! W obecnej sytuacji to oni najbardziej tego potrzebują!” - wskazał.
W liście ponadto Neumann wypunktował m.in., że od 12 marca br. nie wpłynęły żadne zgłoszenia kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych, a część wcześniej złożonych wycofano. Nie jest możliwe przeprowadzenie posiedzeń i szkoleń komisji w sytuacji zamknięcia placówek, w których miały się odbywać oraz zakazu zgromadzeń. Brakuje wytycznych ws. przygotowania lokali wyborczych i procedur bezpieczeństwa - ocenił.
Prezydent Gliwic wymienił też, że nie wpływają wnioski o wydanie zaświadczeń o prawie do głosowania, dopisania do spisu, rejestru wyborców itp. - umożliwiające realizację praw wyborczych. Brak jest informacji nt. realizacji prawa do głosowania korespondencyjnego – w świetle poprawek do Kodeksu wyborczego. Nie są prowadzone procedury tworzenia obwodów odrębnych. Pracownicy samorządowi obawiają się uczestniczyć w czynnościach wyborczych.
„Prezydent miasta ma współdziałać z organami wyborczymi w zapewnieniu zgodnego z prawem, sprawnego przebiegu głosowania. W aktualnej sytuacji podstawowym obowiązkiem, priorytetem jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa wyborcom, członkom obwodowych komisji wyborczych, pracownikom samorządowym zabezpieczającym przebieg wyborów. Takiej gwarancji nie mogę udzielić” - zastrzegł Adam Neumann.
Przed kilkoma dniami z apelem o przesunięcie wyborów prezydenckich wystąpiła do marszałek Sejmu Elżbiety Witek prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic. W niedzielę podobne wystąpienia sformułowali prezydenci Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz Będzina Łukasz Komoniewski, który zapowiedział, że nie podpisze dokumentów dotyczących wyborów.
W poniedziałek prezydent Rybnika Piotr Kuczera, który przewodniczy też Śląskiemu Związkowi Gmin i Powiatów uznał, że w perspektywie zorganizowania wyborów 10 maja, w warunkach epidemii COVID-19, jest zmuszany przez rząd do czegoś, co jest dla niego niemoralne i nieprzyzwoite.
Kuczera poinformował też, że prezydenci, wójtowie i burmistrzowie zrzeszeni w Śląskim Związku Gmin i Powiatów (140 samorządów, w tym wszystkie 19 miast na prawach powiatu w woj. śląskim) są w trakcie podpisywania skierowanego do rządu apelu ws. przesunięcia terminu wyborów prezydenckich.(PAP)