Po komentarzu katowickiej policji, przyszła kolej na ustosunkowanie się do sytuacji przez Uniwersytet Śląski. Prorektor ds. kształcenia i studentów prof. dr hab. Ryszard Koziołek w oficjalnym komunikacie wyraził obawy swoje i środowiska akademickiego. Uczelnia ocenia to jako ingerencję w autonomię.
Przypomnijmy, że Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przekazał na Facebooku, że studenci są zastraszani, a ich wizyta na komendzie trwa nawet kilka godzin - a przy wszystkim towarzyszy prawnik Ordo Iuris. Sprawa ma dotyczyć prof. Budzyńskiej na którą studenci złożyli skargę. Wykładowczyni miała wygłaszać na zajęciach treści o charakterze homofobicznym, niepoparte dowodami naukowymi.
Katowicka policja wydała swoje oświadczenie, w którym poinformowała - doniesienia dotyczące kilkugodzinnych przesłuchań w celu zastraszania studentów, są absurdalne i niezgodne z rzeczywistością.
W dyskusję włączył się również Uniwersytet Śląski poprzez komunikat prorektora prof. dr hab. Ryszarda Koziołka. Oznajmił on, że środowisko akademickie jest zaniepokojone tą sytuacją. Niektórzy mogą uważać to za ingerencję w autonomię uczelni. Prorektor zaznaczył również, że nie ma podstaw do wątpienia w rzetelność komisji, która zajmuje się sprawą.
Oto cały komunikat:
Z głębokim zaniepokojeniem odbieramy podejmowane przez organy ścigania przesłuchiwanie studentów, którzy zdecydowali się wnieść skargę na budzące ich sprzeciw treści zajęć prowadzonych przez Panią dr hab. Ewę Budzyńską. Skarga ta stanowi przedmiot postępowania prowadzonego przez niezależną komisję dyscyplinarną UŚ, zgodnie z obowiązującymi w tym względzie przepisami. Nie ma żadnych podstaw, aby wątpić w rzetelność i bezstronność działań tej komisji. Czynności organów ścigania podejmowane w czasie, gdy toczy się nadal postępowanie przed organami uczelni, są odbierane przez wielu członków wspólnoty naszego Uniwersytetu, jako ingerujące w autonomię funkcjonowania jego organów. Powinny one realizować powierzone im przez prawo zadania w sposób nieskrępowany, z poszanowaniem zasad wolności słowa, autonomii uczelni oraz podstawowych wartości, jakie szanowane winny być w Uniwersytecie. Władze uczelni nie mają formalnej możliwości udziału w czynnościach procesowych organów ścigania, jednakże uważnie obserwują sposób ich prowadzenia oraz należyte respektowanie praw i wolności uczestników tego postępowania. Każdy członek wspólnoty naszej uczelni może liczyć na wszelkie dostępne i zgodne z prawem formy wsparcia i pomocy.