Prokuratura chroni księdza, który uprawiał seks z 15-latką? Sensacyjne doniesienia GW

Prayer 2544994 1920

Redakcja

25 kwietnia 2021

Ksiądz Marek M. podczas posługi w zabrzańskiej parafii Marii Panny Matki Kościoła nawiązał bliską relację z 15-letnią dziewczyną. Ich romans miał trwać sześć lat.

O sprawie donosi dziennikarz Gazety Wyborczej, Marcin Pietraszewski. Opisał postepowanie asesora z Prokuratury Rejonowej w Zabrzu, który zajmował się sprawą romansu młodego księdza z kobietą. Gdy oboje poznali się, dziewczyna miała 15 lat. Ksiądz Marek M. był jej spowiednikiem. Pracował też ze środowiskiem młodzieżowym.

Jak opisuje Pietraszewski, dorosła już kobieta zgłosiła się w 2019 roku do gliwickiej kurii. Pełnomocnikowi biskupa gliwickiego do spraw dzieci i młodzieży, opowiedziała, że w wieku 15 lat została uwiedziona przez księdza Marka M.

Kuria złożyła zawiadomienie w zabrzańskiej prokuraturze. Wszczęto postępowanie w sprawie obcowania płciowego z małoletnim w zamian za korzyść majątkową.

W 2010 r., kiedy ma 15 lat, poznaje 28-letniego księdza Marka M. Duchowny zostaje jej spowiednikiem i nauczycielem. Dziewczyna opowiada mu o molestowaniu. Ksiądz skraca dystans i zaczyna się spotykać z dziewczyną. Chodzą do kina, na kolację do restauracji. Za wszystko płaci Marek M. Patrycja przyznaje: „Zakochałam się” - czytamy w reportażu Marcina Pietraszewskiego. 

W marcu 2020 roku asesor Marek Ratajczak z zabrzańskiej prokuratury wydał nakaz zatrzymania księdza. Jak czytamy na stronie katowickiej Wyborczej - Duchowny jest podejrzany o to, że „od grudnia 2010 r. do maja 2013 r. (wtedy Patrycja skończyła 18 lat), działając z powziętym zamiarem, w krótkich odstępach czasu obcował płciowo z małoletnią, nadużywając zaufania związanego z pełnieniem funkcji duchownego Kościoła katolickiego i powierzeniem mu przez pokrzywdzoną jej własnych przeżyć emocjonalnych i duchowych w ramach spowiedzi i prowadzonych indywidualnie spotkań, w trakcie których wszedł jako jedyna osoba i jej opiekun duchowy w posiadanie informacji osobistych z życia pokrzywdzonej, a także regularne udzielanie korzyści majątkowych w postaci zegarka, gitary, bielizny, ubrań oraz finansowania kolacji i wyjazdów i składanie obietnic matrymonialnych, których nie zamierzał realizować”.

Duchowny przyznał się do romansu. Nie zgadzał się z oskarżeniem dot. nadużycia zaufania. 

Jak donosi Pietraszewski, cztery miesiące później Ratajczak zmienia zdanie i umarza śledztwo przeciwko duchownemu. Stwierdził, że do zbliżeń pomiędzy księdzem a dziewczyną, gdy ona była nieletnia, dochodziło za obopólną zgodą i w zaangażowaniu emocjonalnym w związek. Według informatorów dziennikarza Gazety Wyborczej umorzenie śledztwa wynikło z zaangażowania Prokuratury Krajowej. Sąd Rejonowy w Zabrzu nie zgodził się z asesorem. Prokuratura Rejonowa w Zabrzu wznowiła śledztwo, ale jak informuje Pietraszewski, od pięciu miesięcy śledczy nie podjęli żadnych wyraźnych decyzji.

WIĘCEJ TUTAJ.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

20 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 9.0µg/m3 PM2.5: 8.1µg/m3