Groźny pożar w Mysłowicach zmusił służby do ewakuacji blisko 30 mieszkańców. Podczas akcji, w piwnicy znaleziono ciało mężczyzny – jego śmierć nie była skutkiem pożaru.
W nocy z 7 na 8 października, tuż przed godziną 4:00, w jednym z budynków przy ulicy Górniczej w Mysłowicach wybuchł pożar. Na miejsce natychmiast skierowano policję, Państwową Straż Pożarną, Ochotniczą Straż Pożarną Mysłowice Janów oraz ratowników medycznych.
Ogień pojawił się w mieszkaniu na parterze czterokondygnacyjnego budynku. Szybko rozprzestrzenił się, wypełniając gęstym dymem klatkę schodową i stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców wyższych pięter. Strażacy równocześnie prowadzili akcję gaśniczą i ewakuowali lokatorów – z budynku udało się bezpiecznie wydostać 29 osób.
Podczas przeszukiwania budynku w piwnicy natrafiono na ciało 46-letniego mężczyzny, mieszkańca kamienicy. Jak poinformowały służby, jego śmierć nie była spowodowana pożarem.
Aktualnie pod nadzorem Prokuratury prowadzone są czynności mające na celu wyjaśnienie zarówno przyczyn pożaru, jak i okoliczności śmierci mężczyzny.